Żal mi tych górników z Makoszów, że się tak dawają w konia robić ZZ . A baronowie związkowi siedzą w swoich biurach i kawkę piją, oraz omawiają jak tu jeszcze ludzi zbuntować do walki. A jak kopalni nie będzie to i panów związkowców też nie będzie i oto tutaj chodzi, bo by musieli iść na inne kopalnie pracować na dół bo nigdzie tych oszołomów nie chcą, nawet ich koledzy po fachu.