To nic innego jak zwykły psychologiczny szantaż zlecony przez rządowych sprzedawczyków z Tokarzem na czele. Chociaż jawią się całkiem realne rozwiązania utrzymania kopalni to rząd je blokuje jak może, szantażując pracowników poprzez urządzanie takich akcji jak dziś. Zawsze myślałem, że rola jaką przypisuje się Kaczyńskiemu jest mocno przesadzona, teraz mam już pewność, że ta partia działa jak sekta.