Całe 27 lat dojeżdżam do pracy w kopalni 20 km w jedną stronę, jak pasują zmiany to jeździmy w 2, 3 lub 4, wtedy wypada raz albo 2 w tygodniu, jak nie to jeżdżę sam, wtedy wydaję 500 zł na benzynę, dlaczego największe problemy mają zawsze ci którzy mieszkają na ''kominie''? z konieczności dojazdu do pracy są jeszcze i inne korzyści, trzeźwośc pracownika