Załóżmy ze zostawimy makoszowy, niech dostana taka decyzje jak sosnica, która tez miaa byc zlikwidowana juz pol roku temu. Czy jest szansa ze w ciagu tych kilku miesiecy uda sie wyprowadzic sytuacje na prosta w makoszowych? przeciez skoro tam jest az 13 zwiazkow zawodowych ktore garna sie do pieniedzy, to jak chcecie uzdrowic sytuacje na swojej kopalni