To prawdziwa tragedia. Szczere wyrazy współczucia dla rodzin tych, którzy nie wrócili ze swojej ostatniej szychty. Szczególnie, my górnicy odczuwamy smutek z powodu śmierci braci. Tak już bywa z roku na rok, że to właśnie pod jego koniec zdarzają się wypadki szczególnie bolesne, wtedy gdy "bilans" tych, którzy ponieśli smierć na swojej ostatniej dniówce zdawałby się zamknięty. Górnictwo węgla kamiennego łączy się w bólu z rodzinami ofiar tej strasznej tragedii.