Myśląc o prawdziwym włascicielu, miałem na myśli gospodarza, który sie troszczy o to co ma, uwzględniając także przyszłość. Węgiel jest surowcem i tak trzeba na niego patrzeć, a nie tylko jako paliwo do spalania . Spójrzcie na Amerykanów i ich gaz łupkowy ? Potrafili z tego w krótkim czasie zrobić technologie, która zatrzęsła światową gospodarką. Inny przykład - Południowa Afryka- zachecam do zapoznania się z tym co oni potrafią wyprodukować z wegla... Inna sprawa - to sprawnośc gospodarowania. O ile wiem, to prywatna Bogdanka jakoś lepiej stoi niż kopalnie państwowe zarządzane przez funkcyjnych spadochroniarzy z Warszawy, którzy z górnictwem mają tylko jedną cechę wspólną- są na dośc niskim poziomie... Ci ludzie naprawdę nic nie wiedzą, o nowych technologiach nie mają żadnego pojecia, a jak sie im próbuje coś wytłumaczyć - to jest pierwszy powód do wyrzucenia takiego tłumaczącego na bruk przy pierwszej lepszej okazji (nie zmnacie przykladów ?) Dobry gospodarz, to taki, który nie patrzy na swój stołek ale na perspektywy jutra i ludzi za których powinien sie czuc odpowiedzialny I o to mi chodziło....