Komentarz do artykułu:
Górnictwo: Barbórka i promocje doktorskie w GIG

Panie Czyz-coś się Panu potegowało-myli Pan miejsce pracy,funkcję "dołowca" ze stanowiskiem na powierzchni,co ma wspólnego dyr handlowy,pracownik działu socjalnego,kadr,kasj erka itd. z poziomem 600m czy głębiej,owszem są pracownikami Zakładu Górniczego zajmującego się wydobyciem węgla,wykonują przydzielone im zadania ale czy są GÓRNIKAMI, pracownikami wykonującymi czynności związane z wydobyciem?Ktoś ukończył Tech Górnicze,ktoś Tech Ekonomiczne,ktoś AGH,inny AE-mamy pojęcie-zawód wyuczony i zawód wykonywany,czy "hajer" będzie wydawał polecenia pilotowi i odwrotnie?a wszędzie chodzi o bezpieczne wykonanie zadania i wszędzie jest niebezpiecznie-po za biurkiem Jako nie górnik mogę stwierdzić po tych wpisach,że najwięcej na temat pracy górnika mogą powiedzieć ci co na dole nie byli,biuraliści w innych zakładach szczebla najniższego no i jak zwykle wszechwiedzący przez nikogo nie doceniani czyli dupki Mam znajomych,którzy pracowali jako górnicy /ci przy wydobyciu / i takich co pracowali na kopalniach ale nie zdarzyło mi się słyszeć od pracowników kopalni słowa lekceważącego pracę górników bo mieli okazje bywać na dole chociażby na wycieczkach z okazji Barbórki i byli najbliżej prawdziwych wieści o tragediach w górnictwie.