DO WŚCIEKłY-Twój nick mówi wszystko za ciebie Jesteś sfrustrowanym malkontentem Ja 25 lat przepracowałem jako górnik tyrając fizycznie i nie mam do nikogo o to żalu W dozorze średnim czy wyższym owszem,zdarzały się (za przeproszeniem)mendy Tacy co z linii po ramieniu robili karierę,kopalnie traktowali jak prywatny folwark a o szacunku do drugiego człowieka i pracy wiedzieli tyle na ile pozwolił im intelekt i kultura Z większością dozoru wyższego,relacje fizyczny-umysłowy,b yły wręcz wzorowe Wzajemny szacunek do obowiązków które wykonywaliśmy budowały świetny zespół.Mieliśmy DYREKTORA który przychodził na robotę,"seblikoł sie"i tyrał z nami Kształtował w nas poczucie,że jesteśmy jedną górniczą rodziną bez podziału na WY i MY Czuliśmy przed nim respekt i darzyliśmy szacunkiem Można by też wspomnieć kier rob gór którego priorytetem było bezpieczeństwo a górnik nie był dla niego tylko nr znaczka ale CZŁOWIEKIEM z imieniem Wielu by można wspomnieć "biołych" którzy przyczynili się do bezpiecznej i wydajnej pracy Nie wsadzaj więc wszystkich do jednego wora,bo robisz dużo krzywdy ludziom Jestem prawdziwym górnikiem i nikomu bym nie pluł w twarz (jak to piszesz),bo zawsze było by to plucie pod wiatr. Szczęść Boże wszystkim Biołym i Czornym z okazji zbliżającj się Barbórki.