Komentarz do artykułu:
Górnictwo: prezydent rozmawiał ze związkowcami z Makoszów

Tak, doczekacie się pomocy od prezydenta -obiecanki - metoda pis-u. Już teraz jest w Warszawie i podobnie jak Szydło, siedzą tam spokojnie i załatwiają swoje sprawy Kopacz przynajmniej przyjeżdżała i bezpośrednio rozmawiała z górnikami, wówczas gdybyście się bardziej postawili i nie pozwolili zepchnąć Makoszowy do SRK, sytuacja byłaby inna , ale któż mógł spodziewać się, że zmieni się rząd, a nowy( w sensie pis) ma Makoszowy głęboko. Górnicy byli potrzebni im, żeby wygrać wybory. A teraz poco ?