Jeżeli kopalnia Makoszowy zostanie zamknięta to są plany przenoszenia górników do kopalń w okolicach Rybnika czyli 60 kilometrów od miejsca zamieszkania. Na usta cisną się tylko wulgaryzmy. Zresztą oni na to liczą, żeby ludzie sami sie pozwalniali tracą przepracowane do tej pory lata w górnictwie. To woła o pomstę do nieba.