Za wypadek zawsze "pochwalony" jest sztygar zawsze choćby był 1000 m od obsługanta ,który uległ wypadkowi i to sztygar musi opowiadać dyrektorowi jak do tego doszło chociaż go przy tym nie było , gdy tym czasem gość siedzi w domu i nic go nie obchodzi Może byście się tym zajęli wielcy urzędnicy WUG-u.