swoją drogą nie jest tak przeciez ze odchodzi 95% całego oddziału. Odchodzi czesc. Współczuję chłopakom z Bożych darów jesli faktycznie mieli taką sytuacje jak mówisz. Na julce gdy wchodził weglokoks to ludzie dostawali urlopy bez problemu, ale sam oddział tracił kilkanaście - kilkadziesiąt procent ludzi. To nie tak ze zostało tam kilka osób. z tysiecy. Fakt ze w perspektywie kilku lat opustoszały chodniki ale to było w okresie dłuższym niż dwa kwartały.