Komentarz do artykułu:
Górnictwo: wypadek śmiertelny w kopalni Nowe Brzeszcze

Krew tego elektryka ma ma rękach cały dozór, który bezczelnie zmusza ludzi do chodzenia do pracy zarówno w soboty jak i niedziele!!! Na tej kopalni zrobił się taki mobbing, że na prawdę nie da się normalnie pracować! Pół biedy z ludźmi pracującymi pod kopalnią, tacy jeszcze mają względnie akceptowalne zarobki no i kursy z instruktorami, znacznie gorzej z pracownikami SUGu (spółki-córki, praca bez przywilejów za 1900-2800 zł.) gdzie NOWOPRZYJĘTYCH BEZ DOŚWIADCZENIA wysyła się bez instruktorów na G-2 / 122 czyli ścianę, na której dozór wyższy nie daje sobie rady nawet z przejściem, natomiast nowoprzyjęty mają sobie dawać radę na wnękach! 25% SUG-owców z tej ściany jest na L-4, dziwię się, że "tylko tyle" no i że jeszcze nie było wśród nich poważnego wypadku, bo lekkich jest mnóstwo.