nareszcie coś ruszyło w temacie walcowni batory, rozmowa z syndykiem ciągnęła sie w nieskończonosc. A inwestorzy są. To przeciez zbyt ważny zakład, że by tak po prostu go zostawić na pastwę losu. Cieszy mnie też ze pracownicy zostana na stanowiskach i dostana godziwa zapłate za swoja cierpliwosc