Kolejni związkowcy z Budryka wracają do pracy
- Mimo że władze związków były w posiadaniu takich samych materiałów dowodowych, jakimi dysponuje JSW, nie wystąpiły do zarządu spółki z oficjalnym pismem w obronie pracowników niesłusznie posądzonych na podstawie zeznań świadków -poinformowała Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.
Proces w sprawie pozostałych ośmiu zwolnionych pracowników wciąż toczy się przed mikołowskim sądem.