Koleje Śląskie: za kilka dni będzie normalnie...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Ankieterzy pytali, czy Koleje Śląskie mogą w przyszłości wykorzystywać swa monopolistyczną pozycję i podnosić ceny biletów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Koleje Śląskie zapowiadają, że w ciągu najbliższych kilku dni sytuacja na torach w regionie wróci do normy. Do tego czasu część połączeń będzie - jak w środę - zastąpiona autobusami. Zdaniem ministra transportu sytuacja na Śląsku jest skandaliczna.

Na styku regionów usługi znów mają przejąć Przewozy Regionalne, ale - wbrew zapowiedziom - w środę do popołudnia to nie nastąpiło. Przewoźnik wystąpił do samorządu woj. śląskiego o zawarcie co najmniej rocznej umowy w tym zakresie. Chodzi o połączenia z Częstochowy do Piotrkowa Trybunalskiego i Kielc, z Kędzierzyna-Koźla do Gliwic i Raciborza oraz ze Strzelec Opolskich do Gliwic.

Chaos na śląskich torach to efekt przejęcia od minionej niedzieli wszystkich połączeń przez samorządową spółkę Koleje Śląskie. Jej prezes Marek Worach tłumaczył w środę, że problemy - skutkujące zawieszaniem połączeń i opóźnieniami - wynikały z błędów ludzkich, awarii taboru oraz mroźnej i śnieżnej pogody. Twierdził, że sytuacja ustabilizowała się.

W środę na tory nie wyjechały 92 pociągi (wobec blisko 80 dzień wcześniej), ale - jak podkreślił prezes - nie były to kursy odwołane, ale zawieszone i zastąpione komunikacją autobusową. Worach zapewnił, że przewoźnik dokłada wszelkich starań, aby do pasażerów skutecznie dotarła informacja, gdzie i o jakiej godzinie czeka na nich autobus zamiast pociągu. Informatorami są oznakowani wolontariusze, jednak pasażerowie nadal narzekają na brak informacji.

W czwartek 12 grudnia liczba pociągów zastąpionych autobusami ma być mniejsza, choć prezes nie potrafił powiedzieć, jaka konkretnie. Ma to być ustalone w środę wieczorem. Sukcesywnie zawieszone połączenia mają być przywracane.

Wcześniej informowano, że od środowego popołudnia do końca grudnia połączenia na styku woj. śląskiego z opolskim, świętokrzyskim i łódzkim przejmą Przewozy Regionalne. W przesłanym oświadczeniu przewoźnik wyjaśnił, że kierując się dobrem pasażerów pozytywnie odpowiedział na prośbę marszałka woj. śląskiego, wymaga to jednak spełnienia określonych warunków.

By przejąć te trasy, firma musi zaangażować do tego pracowników z ościennych województw, bo śląski zakład został postawiony w stan likwidacji i w regionie spółka nie ma rezerw kadrowych. Przedstawiciele PR przypominają, że proponowali samorządowi woj. śląskiego, by mogły obsługiwać połączenia w regionie do końca grudnia. Chcieli też sprzedać lub wydzierżawić samorządowi tabor.

Teraz PR gotowe są wrócić na trasy na styku województw, ale na podstawie co najmniej rocznej umowy. "Jednocześnie zarząd Przewozów Regionalnych zaproponował marszałkowi, aby w grudniu 2012 r. rozliczenie za świadczone usługi odbywało się według rekompensaty, która obejmie stawkę podstawową, rozsądny zysk oraz pokrycie kosztów związanych ze zmianą rozkładu jazdy" - czytamy w komunikacie PR. Stawka na kolejne miesiące ma być efektem analiz "z uwzględnieniem wyników finansowych realizacji przewozów w grudniu br.".

Na razie nie wiadomo, czy i kiedy samorząd przyjmie warunki przewoźnika. Obecnie, zanim nastąpi porozumienie w tej sprawie z Przewozami Regionalnymi, także połączenia międzywojewódzkie są realizowane przez Koleje Śląskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.

Politechnika Śląska wśród najlepszych polskich uczelni technicznych

Politechnika Śląska znalazła się w gronie najwyżej sklasyfikowanych polskich uczelni technicznych w najnowszej edycji Times Higher Education World University Rankings 2027. Uczelnia utrzymała pozycję, zajmując jednocześnie 5. miejsce ex aequo wśród polskich szkół wyższych.

Ile zarabiamy? Są nowe dane o wynagrodzeniach

Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw.