Koleje: prędkość pociągów towarowych wzrosła, ale ciągle kiepsko

1499852998 szyna tor plk sa pl

fot: Polskie Linie Kolejowe SA

Średnia prędkość handlowa pociągów towarowych w Polsce jest dwa razy niższa niż np. w Niemczech

fot: Polskie Linie Kolejowe SA

Pierwszy raz od wielu lat wzrosła średnia prędkość handlowa pociągów towarowych w Polsce. W 2016 roku osiągnęła wartość ok. 25 km/h - poinformował we wtorkowym komunikacie Urząd Transportu Kolejowego (UTK).

- Wzrost może cieszyć, ale jeszcze dużo jest do zrobienia, by osiągnąć prędkości tak wysokie, jak w niektórych krajach Unii Europejskiej - napisano w komunikacie.

Polska na torach dwa razy wolniej, niż Zachód
W ocenie prezesa UTK średnia prędkość handlowa w Polsce jest wciąż bardzo niska i wpływa negatywnie na konkurencyjność transportu kolejowego. W Niemczech jest ona ponad dwa razy wyższa niż w Polsce.

Urząd zaznacza, że niedawno na polskiej sieci ruszyły prace modernizacyjne w ramach perspektywy unijnej 2014-2020 z okresem rozliczeniowym do 2023 r. Pracami mają być objęte linie istotne z punktu widzenia ruchu towarowego, m.in. magistrala nadodrzańska, inne linie dojazdowe do portów, linie na Śląsku, a także wąskie gardła wymagające inwestycji punktowych.

- Jest więc szansa, że w najbliższych latach, a szczególnie po zakończeniu obecnej perspektywy, nastąpi poprawa średniej prędkości w przewozach towarowych. Zagrożeniem jest jednak kumulacja inwestycji planowana na lata 2019-2021, dlatego ważne jest przygotowanie tras objazdowych i lepsza organizacja prac - napisano w komunikacie.

UTK zaznacza, ze w latach 2010-2012 średnia prędkość handlowa przekraczała 25 km/h, ale w latach 2013-2015 znacznie spadła ze względu na kumulację prac modernizacyjnych na sieci kolejowej. Wiele inwestycji finansowanych z budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-2013 było realizowanych z opóźnieniem, w związku z czym ich szczyt przypadł właśnie na okres rozliczeniowy poprzedniej perspektywy.

W 2016 r. większość prac remontowych na torach była już zakończona, co poprawiło poprawę warunków działania przewoźników. Znacznie wzrosły również przewozy intermodalne, które z reguły charakteryzują się wyższą prędkością.

Prezes UTK podkreśla, że niska prędkość handlowa w Polsce wynika nie tylko z niskich dopuszczalnych prędkości na liniach, ale także z długich postojów pociągów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.