Kolej: potrzebny lepszy nadzór państwa?

fot: Maciej Dorosiński

Przedstawiciel Railway Business Forum uznał, że w przypadku PKP IC w ostatnim czasie polityka poprawiła się

fot: Maciej Dorosiński

Lepszy nadzór właścicielski nad koleją związany m.in. z procesem inwestycji infrastrukturalnych oraz integracja oferty biletowej dla pasażerów - to niektóre postulaty formułowane przez reprezentantów firm branży kolejowej podczas V Forum Kolejowego w Katowicach.

Forum zorganizował w środę (28 października) w Katowicach zespół doradców Tor oraz związek Railway Business Forum - skupiający przedsiębiorców związanych z transportem kolejowym, przemysłem służącym kolei oraz usługami na rzecz przedsiębiorstw i spółek kolejowych.

Reprezentujący obie te instytucje Adrian Furgalski w rozmowie z PAP zaznaczył, że przedstawiciele branży mają najwięcej uwag do procesu inwestycyjnego dotyczącego infrastruktury kolejowej. Powołał się na informacje z ostatnich dni, zgodnie z którymi Komisja Europejska wskazuje na wykorzystanie - na wrzesień br. - jedynie 61 proc. środków UE na kolej, a także o kolejnych przesunięciach środków z infrastruktury kolejowej na transport, m.in. na wzrost dofinansowania inwestycji czy zakupów już zrealizowanych.

- To rzeczy, z których cieszą się w Krakowie, Katowicach czy Warszawie, ale to niestety kolejna zła informacja. Mimo zaklęć, że proces inwestycyjny w PKP PLK uległ przyspieszeniu i jest lepiej - trochę rzeczywiście jest, ale nie dostatecznie - tu musi być absolutnie wzmocniony nadzór właścicielski ministra nad PKP PLK - zaznaczył Furgalski.

Podkreślił, że w ostatnich latach nieustannie reformowano struktury w obrębie PLK - co przekładało się na wydłużanie procesu podejmowania decyzji i rozmywało odpowiedzialność. Wskazał też na różnicę wobec procesu inwestycyjnego na drogach, gdzie ogłoszono ponad 80 postępowań przetargowych dotyczących odcinków o łącznej długości 1,2 tys. km i podpisano 55 umów na 737 km (za ok. 18 mld zł).

- Na kolei dopiero jest zapowiedź, że będą (do końca 2015 r. - PAP) ogłoszone przetargi za ok. 14 miliardów, które będą rozstrzygnięte pewnie pod koniec przyszłego roku. Na drogach mamy już ponad 700 km podpisanych za 18 miliardów. Widać więc wyraźnie, że tak, jak poprzednią perspektywę kolej zaczynała z trzyletnim opóźnieniem i dzisiaj są te problemy utraty środków, to niestety taki sam poślizg czeka nas w tej chwili. Może kolejarze pocieszają się, że ta perspektywa rozliczeniowa jest dłuższa o rok (), ale w moim przekonaniu optymizm z tego nie wynika - zdiagnozował Furgalski.

Przedstawiciel Railway Business Forum uznał, że w przypadku PKP IC w ostatnim czasie polityka poprawiła się (w kontekście cen w pociągach premium, ale też w krótszych relacjach). Jego zdaniem dużo znaków zapytania dotyczy natomiast Przewozów Regionalnych. - Ci, którzy będą sprawowali władzę, raczej mówili o nacjonalizacji tej firmy - dzisiaj mamy częściową nacjonalizację. () To też pytanie, jeśli pojawiły się głosy od kilku marszałków, że chcieliby wyjść z PR, i Agencja Rozwoju Przemysłu nie mówiła nie, czy to będzie teraz realizowane - zasygnalizował przedstawiciel Railway Business Forum.

Według niego w przewozach pasażerskich jest również potrzebna unifikacja oferty biletowej. - Na początku absolutnie wpisanie do ustawy, że nie może być takich problemów, że PKP IC w swoich kasach nie sprzedaje biletów przewoźników regionalnych, bo to jest żadna konkurencja - wybił Furgalski.

Podczas otwierającego V Forum Kolejowe panelu m.in. porównano koszt wysłania z Górnego Śląska do portu w Gdańsku 40 ciężarówek z kontenerami - 4560 zł - z kosztem wysłania tych samych kontenerów koleją - 8805 zł, przy zestawieniu kosztu dostępu do infrastruktury (u przewoźników drogowych to 5-8 proc. ogółu kosztów, u kolejowych - 25-35 proc.; średnia stawka dla pociągu 1000 ton brutto - 13 zł za kilometr jest jedną z najwyższych w Europie, a dla samochodu powyżej 12 ton - 0,41 zł za kilometr - jedną z najniższych).

W kontekście analizy czy możliwe jest np. zwiększenie dotacji podmiotowej dla PLK, przypomniano m.in., że rząd nie przyjął na razie opracowywanego programu "Pomoc w zakresie finansowania kosztów zarządzania infrastrukturą kolejową, w tym jej utrzymania i remontów, na lata 2016-2023"; w budżecie na 2015 r. na utrzymanie linii kolejowych było 2,5 mld zł, natomiast na przyszły rok ministerstwo infrastruktury zapowiadało, że będzie to 4,3-5 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.