Kolej: PKP PLK planuje przyspieszenie części przetargów

fot: Maciej Dorosiński

Nowy wiceminister będzie odpowiadał za kolej i lotnictwo

fot: Maciej Dorosiński

PKP PLK planują przyspieszenie przygotowań do ogłaszania nowych przetargów w ramach obecnej perspektywy środków unijnych; trzy-cztery przetargi za "niemałe pieniądze" zamiast w 2017 r. mają zostać ogłoszone jeszcze w 2016 r. - poinformował prezes spółki.

Podczas jednej z sesji w drugim dniu Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach prezes PKP Polskich Linii Kolejowych Ireneusz Merchel przypomniał m.in., że pod kątem obecnej perspektywy finansowej spółka - zgodnie z Krajowym Programem Kolejowym - przygotowuje się do inwestycji za ok. 67 mld zł.

Prezes zaznaczył, że wobec opóźnień zarządca kolejowej infrastruktury realizuje jeszcze inwestycje z poprzedniej perspektywy finansowej za ok. 1,8 mld zł. Ma także 8 projektów podzielonych na etapy, realizowanych w tym roku ze środków starej perspektywy i przenoszonych w częściach na obecną.

- Mamy opóźnienia - te projekty miały się kończyć w latach 2013-2014. Nowa perspektywa, która rozpoczęła się już dwa lata temu spowodowała, że po wielu oczekiwaniach we wrześniu 2015 r. został przyjęty Krajowy Program Kolejowy z podziałem na poszczególne źródła inwestycji - przypomniał Merchel.

- Nie czekając na uchwalenie Krajowego Programu Kolejowego, w ub.r. w okresie letnim ogłoszono przetargi dwuetapowe. To są te tzw. puste szuflady, bo trzeba powiedzieć, że ogłoszono przetargi, z których dla dwóch były tylko dokumenty pozwalające na przygotowanie następnego etapu, na pozostałe do dnia dzisiejszego nie mamy dokumentacji - wskazał.

Prezes PLK zapowiedział, że zgodnie z obecnymi założeniami do sierpnia-września przygotowana i odebrana ma być "zdecydowana większość dokumentacji", a przyspieszenie przygotowywania nowych projektów będzie przebiegało "wielotorowo".

- To m.in. przyspieszenie organizacji przetargów, bo w tym roku przynajmniej 3-4 przetargi zorganizujemy, które były planowane na przyszły rok - nie za małe pieniądze. Skracamy niewiele: miesiąc-dwa, ale już nam się udaje po rozmowach z wykonawcami dokumentacji skracać ten czas, abyśmy mogli przetargi ogłaszać - powiedział prezes PLK.

Wspomniał też o organizowanych od początku pracy nowego zarządu (od przełomu marca i kwietnia br. - PAP) spotkaniach z wykonawcami w ramach Forum Inwestycyjnego. Dotąd odbyły się trzy spotkania. Wkrótce planowane jest kolejne, na którym PLK chce przedstawić "nowe założenia zmierzające do programu funkcjonalno-użytkowego, czyli opisu przedmiotu zamówienia, gdzie wskażemy, co zmieniamy".

Merchel wyjaśnił, że celem jest wcześniejsze informowanie wykonawców, już na etapie przygotowywania i ogłaszania przetargów, aby maksymalnie skrócić okres późniejszych pytań czy odwołań. W innej części sygnalizował, że chodzi o "przygotowywane zmiany w opisie przedmiotu zamówienia".

Prezes PLK podał też m.in., że w nowych przetargach spółka przewiduje możliwość częściowego refinansowania zakupu materiałów przed rozpoczęciem inwestycji. W efekcie wykonawcy nie będą musieli czekać na całą płatność do zakończenia wszystkich robót.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.