Kolej: PKP Intercity odebrała12 elektrycznych pociągów Flirt

1447423301 flirt stadlerrail pl

fot: stadlerrail.pl

Flirty zaczną wozić pasażerów od chwili wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, czyli od połowy grudnia

fot: stadlerrail.pl

PKP Intercity odebrało 12 z 20 elektrycznych pociągów Flirt - poinformowała rzeczniczka prasowa przewoźnika Beata Czemerajda. Flirty mają wyjechać na tory od połowy grudnia br.

- Pierwszy etap odbiorów fabryczny przeszło już 15 pociągów. Na dziś odebraliśmy końcowo 12 pojazdów. Teraz przed nimi przygotowanie do eksploatacji w naszych barwach - powiedziała Czemerajda. Zgodnie z kontraktem dostawa wszystkich 20 pociągów musi nastąpić najpóźniej w grudniu br.

Czemerajda wyjaśniła, że przygotowanie do eksploatacji pociągów Flirt oznacza, że każdy z pociągów, zanim zacznie wozić pasażerów, będzie musiał przejechać odpowiednią liczbę kilometrów - ok. 2 tys. Na pokładach pociągów szkolić się też będzie załoga, czyli maszyniści i konduktorzy.

Jak wskazała Czemerajda, Flirty zaczną wozić pasażerów od chwili wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, czyli od połowy grudnia. Według zapowiedzi przewoźnika Flirty mają kursować na trasach: Warszawa - Kutno - Toruń - Bydgoszcz (290 km), Olsztyn - Warszawa - Kielce - Kraków (551 km), Gdynia - Bydgoszcz - Kutno - Łódź - Częstochowa - Katowice (655 km), Kraków - Miechów - Opoczno - Łódź - Kutno - Konin - Poznań - Szczecin (734 km).

- W pierwszym etapie kursować zacznie 15 z 20 jednostek. Pozostałe stanowić będą rezerwę - powiedziała Czemerajda.

PKP Intercity podpisało 18 listopada 2013 r. umowy z wyłonionym w przetargu wykonawcą, czyli konsorcjum Stadler Polska Sp. z o.o. oraz NEWAG S.A., na produkcję 20 Flirtów i serwisowanie pociągów przez minimum 15 lat. Wartość kontraktu to 1 mld 621 mln zł, w tym ze środków unijnych - 672 mln zł.

Elektryczne Zespoły Trakcyjne Flirt mają 360 miejsc dla podróżnych, w tym 300 miejsc w drugiej klasie i 60 w pierwszej. Pociąg ma ok. 150 metrów długości, waży ok. 300 ton (bez pasażerów) i może rozwijać prędkość 160 km/h. Flirty będą wyposażone m.in. klimatyzacje, gniazdka elektryczne, toalety z przewijakami dla niemowląt, stojaki na rowery, monitoring, przedział barowy, w sąsiedztwie przedziału barowego znajdą się dwa wydzielone miejsca dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.