Kolej: od niedzieli wchodzi w życie nowy rozkład jazdy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zmiany czekają także nieremontowaną dotychczas podziemną część Dworca Centralnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Minutę po północy z soboty na niedzielę (12-13 grudnia) w życie wejdzie nowy rozkład jazdy PKP. Jak zapowiada PKP PLK na 30 trasach skrócą się czasy przejazdu od 10 minut do trzech godzin. Na trasach pojawią się także zmodernizowane i nowe pociągi kupione przez przewoźników.

I tak od nowego rozkładu jazdy pojedziemy krócej na trasach z Warszawy do: Gdańska(2h 38 min.), Krakowa(2h 19 min.), Wrocławia(3h 36 min.) i Katowic (2h 24 min.). Pięć godzin czyli o ponad godzinę krócej, niż dotychczas zajmie podróż z Trójmiasta do Wrocławia.

Z kolei trasę Poznań - Kraków będzie można pokonać w niecałe 5 godzin (4h 56 min.), czyli o 45 minut krócej. Szybciej pojedziemy również ze stolicy do Bielska-Białej (3h 15 min), Olsztyna (2h 28 min), Bydgoszczy (2h 59 min). Dużą poprawę w porównaniu z ubiegłorocznym rozkładem jazdy odczuć mają pasażerowie na trasie Kraków Główny - Szczecin Główny - pojadą szybciej o ponad godzinę (było prawie 9 godzin - będzie 7h 51 min.).

Krótsza podróż ma być także na trasie Szczecin Główny - Zielona Góra, czyli 2h 31 min. Duże zmiany odnotują pasażerowie na linii skierniewickiej - podróż z Warszawy do Łodzi najszybszym pociągiem zajmie 67 minut. Choć średnie czasy będą między 70 a 100 min.

W nowym rozkładzie lepsze czasy mają pojawić się na trasach regionalnych m.in.; Poznań - Gniezno (20 min.), Poznań - Wągrowiec (30 min.), Wolsztyn - Luboń (17 min.), Kluczbork - Ostrzeszów (20 min.) czy Olsztyn - Szczytno - Szymany (12 min.).

W nowym rozkładzie jazdy zwiększy się o 20 proc. (z 302 do 365) liczba nowych połączeń PKP Intercity. Więcej pociągów pojawi się m.in. na trasach: Gdynia - Wrocław, Olsztyn - Białystok czy Warszawa - Kielce. Podróżni będą także mogli wybrać się do kolejnych miast Pendolino, które pojedzie do Rzeszowa, Bielska-Białej i Gliwic. W siatce połączeń znajdzie się więcej propozycji dla mieszkańców mniejszych miast, takich jak Kielce, Lublin, Bydgoszcz czy Olsztyn.

PKP Intercity zapowiada, że łatwiejsze będzie planowanie podróży. Pociągi mają odjeżdżać w regularnych cyklach, np., co godzinę z Warszawy nad morze czy do Krakowa, a także zwiększeniu czterokrotnie liczby skomunikowań połączeń.

W nowym rozkładzie jazdy na trasy wyjadą kupione przez PKP Intercity nowe pociągi. Przewoźnik odebrał wszystkie 20 zamówionych pociągów typu Flirt. Jak zapowiedziała rzeczniczka prasowa PKP Intercity Beata Czemerajda na trasy wyjedzie 16 pociągów a 4 pozostaną w rezerwie. Według zapowiedzi przewoźnika Flirty mają kursować na trasach: Warszawa - Kutno - Toruń - Bydgoszcz (290 km), Olsztyn - Warszawa - Kielce - Kraków (551 km), Gdynia - Bydgoszcz - Kutno - Łódź - Częstochowa - Katowice (655 km), Kraków - Miechów - Opoczno - Łódź - Kutno - Konin - Poznań - Szczecin (734 km).

Drugimi kupionymi przez przewoźnika pociągami są Darty. Według pierwotnych planów przewoźnika Darty miały wejść do eksploatacji razem z nowym rozkładem jazdy jednak tak się nie stanie. Jak poinformowała Czemerajda PKP Intercity odebrało pierwszy z 20 pociągów Dart, zamówionych przez kolejową spółkę a odbiory kolejnych trwają. Zgodnie z umową producent - PESA Bydgoszcz - musi do końca roku oddać wszystkie 20 pociągów, bo inaczej utracona zostanie dotacja z UE.

Nowe pociągi będą wdrażane do rozkładu jazdy stopniowo pierwsze - według zapowiedzi Czemerajdy - mają pojawić się w ciągu kilku tygodni po wejściu w życie nowego rozkładu jazdy. A cały proces wdrażania powinien się skończyć w marcu 2016 r. Darty mają jeździły na trasie Bielsko Biała - Warszawa - Lublin oraz Jelenia Góra - Warszawa - Białystok. Brak Dartów spowoduje, że na trasie z Białegostoku do Jeleniej Góry i z Lublina do Bielska Białej pasażerowie pojadą składami wagonowymi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.