Kolej: konsolidacja małych przewoźników to tylko koncepcja

fot: Maciej Dorosiński

PKP Cargo to największy kolejowy przewoźnik towarowy w Polsce i drugi po Deutsche Bahn w Unii Europejskiej. Udział PKP Cargo w krajowym rynku przewozów pod względem przewiezionej masy towarów wynosił w styczniu br. 48,23 proc.

fot: Maciej Dorosiński

Ministerstwo Skarbu Państwa analizuje koncepcję konsolidacji mały przewoźników kolejowych należących do spółek Skarbu Państwa, ale należy to traktować jako pomysł, nie plan do realizacji - mówił w środę (18 marca) na spotkaniu z OPZZ wiceminister skarbu Rafał Baniak.

- Na razie jest to wstępna wewnętrzna analiza koncepcji, nie ma przesądzenia i decyzji. Gdyby miała być realizowana, na pewno nie obyłoby się bez konsultacji z partnerami społecznymi - powiedział Baniak.

Wątpliwości związane z ewentualnymi planami konsolidacji wyraził podczas spotkanie prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce Leszek Miętek

- Z doniesień medialnych, które do nas docierają wynika, że resort skarbu państwa podejmuje działania mające na celu stworzenie konkurencji wobec PKP Cargo z przewoźników kolejowych, którzy należą do spółek skarbu państwa. Pytam czyje interesy rząd polski reprezentuje, budując konkurencję do narodowego przewoźnika, nad którym ma pakiet kontrolny - powiedział Miętek

Miętek dodał, że związkowcy z trzech kolejowych związków wysłali w środę do premier Ewy Kopacz i ministra skarbu państwa Włodzimierza Karpińskiego oraz ministra infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak w tej sprawie list. Napisali w nim, że "wyrażają bardzo poważne zaniepokojenie planami Ministerstwa Skarbu Państwa dotyczącymi konsolidacji kolejowych przewozów towarowych wokół mniejszych przewoźników należących do spółek Skarbu Państwa".

List podpisali, oprócz Miętka, przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Pracowników PKP Stanisław Stolorz, sekretarz Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ Solidarność Stanisław Kokot.

Zdaniem związkowców "budowanie krajowej" konkurencji wobec państwowej spółki spowoduje wzajemne zwalczanie się i szkodliwą konkurencje państwowych firm na ograniczonym rynku kolejowych przewozów towarowych. "Państwo polskie reprezentowane przez ministra Skarbu Państwa podejmuje destrukcyjne działania i zamiast konsolidacji spółek, na które ma wpływ Skarb Państwa, buduje wrogą konkurencję" - podkreślili w liście.

- Nie mamy żadnego pomysłu na to, żeby budować konkurencję (...). Mamy pomysł na to (...), żeby się zastanowić nad tym jak zabezpieczyć strategiczne dostawy do strategicznych firm. PKP Cargo na to nie stać - tłumaczył minister skarbu Włodzimierz Karpiński. Z kolei Baniak zwrócił uwagę na to, żeby brać pod uwagę "uwarunkowania formalno-prawne" np. ewentualną decyzję UOKiK na "możliwą koncentracje wokół jednej grupy".

"Rozumiemy chęć zabezpieczenia strategicznych dostaw surowców energetycznych od producentów do odbiorców. Jednocześnie wzywamy, aby zabezpieczenia tego dokonać poprzez utrzymanie największej kolejowej spółki towarowej w rękach Skarbu Państwa, poprzez utrzymanie pakietu kontrolnego akcji i odpowiednie zapisy w statucie PKP Cargo" - napisali związkowcy.

Karpiński zaznaczył, że PKP Cargo w jego ocenie jest narodowym "championem" i umocnienie jego pozycji - mówił - "leży w koncepcjach, które dyskutujemy".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.