Kolej: Dodatkowe pociągi dla pielgrzymów wracających z Częstochowy

Dodatkowe pociągi z ok. 4 tys. miejsc siedzących i wzmocnione składy wyjeżdżające z Częstochowy do największych miast - to propozycja przewoźników kolejowych dla pątników wracających z sierpniowej pielgrzymki na Jasną Górę.

Na Jasną Górą przybywa pieszo rocznie ok. 140 tys. pielgrzymów; najwięcej w sierpniu, by wziąć udział w uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To właśnie z myślą o nich kolejarze podstawią dodatkowe pociągi.

Osiem dodatkowych pociągów z ok. 4 tys. miejsc siedzących przygotowały Przewozy Regionalne. Składy te pojadą z Częstochowy do Bydgoszczy, Gdyni, Rzeszowa, Słupska, Szczecina i Warszawy między 31 lipca a 15 sierpnia, jednak większość jest planowana na dni między 12 a 15 sierpnia.

- Pociągi do Bydgoszczy, Gdyni i Szczecina będą odjeżdżały późnym wieczorem, żeby umożliwić pielgrzymom uczestnictwo w Apelu Jasnogórskim rozpoczynającym się o godz. 21. Pozostałe składy - do Rzeszowa, Słupska i Warszawy - wyruszą po południu, by pasażerowie mieli wygodne połączenie po zakończeniu głównych uroczystości - powiedział rzecznik przewoźnika Piotr Olszewski.

Jak wyjaśnił, wszystkie pociągi są ogólnodostępne. Pasażerowie jadący z Częstochowy zapłacą za bilet zgodnie ze specjalną taryfą relacyjną, według której bilet normalny do Krakowa i Skierniewic kosztuje 29 zł, a studencki 18,27 zł, do Tarnowa i Warszawy normalny 39 zł, a studencki 24,57 zł, do Bydgoszczy, Gniezna, Piły, Poznania, Rzeszowa, Szczecina i Trójmiasta normalny 49 zł, a studencki 30,87 zł, natomiast do Koszalina i Słupska normalny 59 zł, a studencki 37,17 zł. "Pasażerowie wsiadający na pozostałych stacjach zapłacą za bilet według taryfy InterRegio. W pociągach pielgrzymkowych nie będą honorowane inne promocje" - powiedział Olszewski.

Dodatkowych pociągów nie będzie podstawiać PKP Intercity. Jak wyjaśniła rzeczniczka spółki Małgorzata Sitkowska, przewoźnik planuje wzmacniać pociągi jadące z Częstochowy do innych dużych miast dodatkowymi wagonami. - Proszę pamiętać, że w połowie sierpnia zmienia się turnus wakacyjny, więc na innych kierunkach też będzie wielu podróżnych. Jednak mamy na uwadze to, że pielgrzymi będą wracać z Częstochowy, więc myślimy o tym, by nasze rozkładowe pociągi z Częstochowy wzmacniać, tak by było w nich więcej miejsc - powiedziała rzeczniczka PKP Intercity.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.