Koksownia Przyjażń uruchomiła chemiczną fabrykę
fot: Jerzy Chromik
od lewej: Jarosław Zagórowski, Edward Szlęk, Zygmunt Łukaszczyk, Konrad Jaskóła
fot: Jerzy Chromik
W ceremonii przecięcia wstęgi nowo uaktywnianej instalacji uczestniczyli: Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski, Edward Szlęk, prezes Przyjaźni, Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA oraz Konrad Jaskóła, prezes zarządu Polimex Mostostal Siedlce, tj. spółki liderującej konsorcjum firm, zaangażowanych w realizację inwestycji.
Na jej kaliber wskazuje już sam koszt modernizacji, sięgający około 420 mln złotych. Prezes Szlęk podkreślał, że tak naprawdę w Przyjaźni powstała wielka fabryka chemiczna, skalą produkcji i wagą ekonomicznych rezultatów porównywalna z takim gigantem, jak tarnowskie „Azoty”
– Oddanie do eksploatacji zmodernizowanego Wydziału Produkcji Węglopochodnych zamyka, rozpoczęty w 2005 r., pierwszy etap inwestycyjnej ekspansji w koksowni. Przypomnę, że w tej rozwojowej puli mieściła się nowa bateria nr 5, elektrociepłownia i właśnie węglopochodne. Nakłady, zaangażowane w ten etap, przekroczyły 900 mln złotych i – co niesłychanie ważne – w całości zostały sfinansowane z własnych środków spółki, w dodatku – prawie już spłaconych. Dzisiaj uruchamiamy ostatnie z zadań tej grupy. Efektem tego etapu modernizacji jest nowa bateria, energetyczna samowystarczalność firmy i nowoczesny zakład produkcji węglopochodnych – akcentował Szlęk.
Inżynierskie wyzwanie
Prezes Przyjaźni podkreślał zarazem, że modernizacja węglopochodnych była jednocześnie nie lada wyzwaniem inżynierskim.
– Budowa przebiegała w szczególnie trudnych okolicznościach, czyli w czasie ruchu starych instalacji. Teraz, po uruchomieniu nowego zakładu, będą one likwidowane – tłumaczył.
Nieprzypadkowo więc za doskonałą współpracę dozoru koksowni i służb generalnego wykonawcy inwestycji dziękował w trakcie piątkowej uroczystości Konrad Jaskóła, prezes Polimexu Mostostalu.
Istotą przeprowadzonej modernizacji było właśnie zastąpienie przestarzałej, nowoczesną technologią amoniakalnego odsiarczania gazu koksowniczego. Równolegle zmodernizowano oczyszczalnię ścieków.
Atrakcyjne rynkowo produkty
Corocznie produktami zmodernizowanego Wydziału Produkcji Węglopochodnych będzie: 1,5 mld m sześc. gazu koksowniczego, 45 tys. ton benzolu, 7 tys. ton siarki oraz 150 tys. ton smoły. Każdy z tych produktów jest atrakcyjnym towarem na krajowym i światowym rynku. Według ostrożnej kalkulacji roczne obroty ,,fabryki chemicznej” w Dąbrowie Górniczej mają sięgać 400 mln złotych.
Ale, obok wymiaru ekonomicznego, prezes Szlęk akcentował również najwyższe, unijne standardy ekologiczne, jakie spełniają w pełni zhermetyzowane instalacje zmodernizowanego wydziału. Nieprzypadkowo w tę inwestycję – kwotą 20 mln złotych – zaangażował się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska.
– Do końca tego miesiąca przedstawimy wszystkie dokumenty, potwierdzające uzyskanie efektu ekologicznego w tym fragmencie instalacji, która została objęta dotacją NFOŚ – zapewniał Edward Szlęk.
Spełniany czerwonym winem toast po ceremonii przecięcia wstęgi był impulsem do wspomnień z nie tak znów odległych czasów, kiedy Przyjażń była de facto bankrutem.
– Cieszy mnie, że widzę w tej sali konferencyjnej tak liczną gromadę przyjaciół koksowni. Przywodzi mi to na myśl sytuację sprzed kilku lat, kiedy wypełniali ją tylko zdeterminowani w obronie zagrożonych miejsc pracy związkowcy Przyjaźni i wierzyciele firmy. Zasadniczo odmienne dziś położenie spółki dowodzi, co może zrobić roztropny właściciel i dbały o interesy firmy i załogi zarząd – mówił Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski, zarządzający dąbrowską koksownią w tym najtrudniejszym okresie, kiedy ważyły się jej losy.
Zarządowi spółki, załodze i wykonawcom inwestycji gratulował też, uosabiający właściciela, Jarosław Zagórowski, prezes zarządu JSW SA.