Kogeneracja: możliwa tylko w dużych skupiskach

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Zimą ceny ciepła mogą nas zaskoczyć

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wadą kogeneracji jest to, że nie można jej budować wszędzie - musi powstawać tam, gdzie jest dla niej rynek, a więc w dużych skupiskach ludności - uznali specjaliści z branży elektrociepłowniczej biorący udział w czwartkowej (16 kwietnia) debacie w Centrum Prasowym PAP.

Wskazali na specyfikę rynku elektrociepłowniczego: ich zdaniem jest on zamknięty i lokalny, dlatego też może funkcjonować na określonych zasadach i nie może być przedmiotem całkowitego otwarcia.

- Faktycznie, jeśli chodzi o ciepło, to jest zamknięty rynek lokalny. Trudno sobie wyobrazić konkurencję na tym rynku, bo ktoś musi wziąć na siebie bezpieczeństwo dostaw tego ciepła. A to musi kosztować - powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych Marian Babiuch.

Wiceprezes zarządu Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Bogusław Regulski zauważył, że najbardziej oczekiwane formy rynkowe w kogeneracji nie spełniają swej roli.

- To jest kwestia istniejącego potencjału, który opiera się na istniejących źródłach i operatorach" - powiedział. "Nie buduje się kogeneracji gdziekolwiek, tylko buduje się ją tam, gdzie jest rynek ciepła. A jeżeli rynek ciepła już jest, to zawsze jest jakiś operator lub grupa operatorów, która z punktu widzenia rynkowego ma uprzywilejowaną pozycję.

Zdaniem posła Andrzeja Czerwińskiego (PO) o przyłączeniu się do sieci ciepłowniczej powinna jednak decydować ekonomia.

- Ciepło miesięcznie bardziej obciąża rodzinę, niż energia elektryczna. I to nie może być sterowane centralnie, po to, żeby jakieś wyimaginowane cele osiągać, bo ono ma być relatywnie tanie - zauważył.

Natomiast profesor Krzysztof Żmijewski z Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej argumentował, że każdy system, w którym istnieje konkurencja, jest lepszy od tego, gdzie tej konkurencji nie ma.

- W ciepłownictwie jest niestety pewien problem, a więc różnica między tymi, którzy na tym rynku już są, a tymi, którzy na ten rynek chcą wejść. Oni nie grają na tych samych zasadach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno… 

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.