Kluby górnicze składają kondolencje, Rosjanie żądali rozgrywek

Władze śląskich klubów o rodowodzie górniczym po katastrofie koło Smoleńska przyłączyły się do spontanicznej akcji składania kondolencji rodzinom ofiar. Wyrazy współczucia złożyli m.in. działacze Górnika Zabrze i GKS Katowice.


Były prezes zabrzan, a obecnie członek rady nadzorczej klubu Jędrzej Jędrych uczestniczył w sobotę w mszy żałobnej w Katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Na uroczystościach żałobnych wspólnie z Jędrychem pojawiła się także prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, która jest duchową patronką Górnika.

– I co można powiedzieć w takiej chwili? To wielka tragedia, która dotknęła nas wszystkich. W niedzielę "Górnik" miał grać ligowy mecz z MKS "Kluczbork", ale bardzo dobrze się stało, że wszystkie imprezy sportowe w kraju zostały odwołane. Kto w takiej chwili myśli o piłce? – zastanawiała się w rozmowie z portalem nettg.pl prezydent Mańka-Szulik.

W niedzielę w zabrzańskim kościele pod wezwaniem św. Anny w uroczystościach żałobnych wzięli udział pozostali działacze "Górnika". Za dusze ofiar tragedii modlił się m.in. rzecznik prasowy klubu Stanisław Oślizło.

Godna najwyższej pochwały jest postawa działaczy siatkarskiego klubu PGE "Skra", sponsorowanego przez Polską Grupę Energetyczną. Polakom udało się w sobotę odwołać Final Four Ligi Mistrzów, który miał się odbyć w Łodzi. Mimo wielkiej tragedii grać chcieli Rosjanie z "Dynama" Moskwa, natomiast duże zrozumienie dla przełożenia imprezy wykazali szefowie włoskiego "Trentino" i słoweńskiego "Bledu".

Im jednak bliżej było do planowanego początku zawodów, tym doniesienia stawały się coraz bardziej dramatyczne.

- Nie wyobrażałem sobie, żeby w takiej sytuacji można było grać. To było niemożliwe - stwierdził kategorycznie Tomasz Zadroga, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, czyli właściciela "Skry" i sponsora imprezy w „Atlas Arena”. Głównie dzięki twardemu stanowisku szefów PGE nie doszło do ogromnego skandalu, jakim byłoby rozegranie w dniu narodowej tragedii finału Ligi Mistrzów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.