Kłopoty z granicą Piekar Śląskich i Bobrownik na Brynicy

fot: Tomasz Rzeczycki

Po uregulowaniu rzeki Brynicy nie wyprostowano przebiegu linii granicznej

fot: Tomasz Rzeczycki

Co mają wspólnego szkody górnicze z przebiegiem granicy miasta? Okazuje się, że w Piekarach Śląskich zachodzi pewien związek. Sprawa dotyczy historycznie ukształtowanej granicy, która w przeszłości oddzielała Rosję od Niemiec, a obecnie - gminę Bobrowniki od miasta Piekary Śląskie.

Wschodnia granica Piekar Śląskich ma bardzo nieregularny przebieg w rejonie Wymysłowa i Osiedla Wieczorka. Natomiast w pobliżu KWK Piekary, Osiedla Powstańców Śląskich oraz Dąbrówki Wielkiej pokrywa się zasadniczo z biegiem rzeki. Tak więc przyjęte potocznie stwierdzenie, jakoby rzeka Brynica wyznaczała granicę pomiędzy terenami historycznej Małopolski i Górnego Śląska, nie przekłada się na obecne rozgraniczenie. Istnieją bowiem skrawki terenu Piekar Śląskich na lewym brzegu Brynicy oraz, analogicznie, grunty należące do gminy Bobrowniki położone na prawym brzegu.

Czym jest to spowodowane?

- Przebieg granicy na wspomnianym pierwszym odcinku związany jest z jej wytyczeniem w czasach kiedy Brynica była nieuregulowana, występowały rozlewiska i miała taki właśnie przebieg. Na drugim wspomnianym odcinku, od oczyszczalnie ścieków Północ, całość rzeki znajduje się na terenie powiatu będzińskiego, dopiero na ostatnim odcinku w rejonie Dąbrówki, ze względu na porozumienie związane ze szkodami górniczymi, rzeka znajduje się na terenie Piekar Śląskich - wyjaśnia Wojciech Maćkowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Piekary Śląskie.

Obecna sytuacja może powodować przypadki konfliktowe, np. umieszczania odpadów komunalnych na terenie należącym do Piekar Śląskich a znajdującym się na wschodnim brzegu granicznej rzeki.

- Jak w każdym mieście zdarzają się przypadki podrzucania odpadów i tworzenia dzikich wysypisk. Na koszty systemu gospodarowania odpadami komunalnymi składają się także usuwania dzikich wysypisk. Nie odnotowano przypadków podrzucania śmieci, w dużej ilości, która stworzyłaby dzikie wysypiska w tych miejscach, które można by uznać za konfliktowe - dodaje Wojciech Maćkowski.

Nie należy się spodziewać, żeby przebieg granicy został szybko dopasowany do obecnego biegu rzeki. Na chwilę obecną nie są planowane żadne wnioski o korektę granicy gminy Piekary Śląskie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.