Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 148.71 USD (-0.19%)

Srebro

84.54 USD (-0.98%)

Ropa naftowa

100.41 USD (+3.64%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.39%)

Miedź

5.83 USD (-0.93%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 148.71 USD (-0.19%)

Srebro

84.54 USD (-0.98%)

Ropa naftowa

100.41 USD (+3.64%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.39%)

Miedź

5.83 USD (-0.93%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Klimat: Polskę czeka olbrzymia praca przed szczytem ONZ

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister Jaczewska zapewniła, że polska strona postara się wykorzystać czas, jaki mamy do szczytu w Warszawie, na wypracowanie nieformalnych porozumień z państwami, aby szczyt w Polsce przebiegł bez większych zakłóceń

fot: Maciej Dorosiński

Polskę czeka olbrzymia polityczna praca przed listopadowym szczytem klimatycznym ONZ w Warszawie - oceniła wiceminister środowiska Beata Jaczewska. Dodała, że w dyskusji ws. zmian klimatycznych chodzi nie tylko o kwestie środowiskowe, ale też o pieniądze.

- Mowa o wydatkowaniu gigantycznych kwot, jakie państwa mają przeznaczyć m.in. na adaptację do zmian klimatu czy na redukcję emisji CO2. Chodzi tu zwłaszcza o strumień finansowy, jaki ma trafić z państw rozwiniętych do tych rozwijających się. I to jest oczywisty problem polityczny - dodała wiceminister.

Jaczewska powiedziała, że zakończona w ubiegłym tygodniu w Bonn sesja Organów Pomocniczych Konferencji Klimatycznej ONZ pokazała kolejny problem, czyli kwestie proceduralne i określenie tego, w jaki sposób porozumienia uczestników szczytów klimatycznych mają być później przez te państwa respektowane.

Ma to związek z ubiegłorocznym szczytem w Dausze, na którym zdecydowano ws. obowiązywania tzw. drugiego okresu rozliczeniowego Protokołu z Kioto. Katar, propozycję o przedłużeniu Protokołu wysunął pod sam koniec konferencji. Negocjacje w tej sprawie wydłużyły się, a mimo trudnych negocjacji i przyjęcia końcowych decyzji, Rosja, Ukraina i Białoruś nie zgodziły się na porozumienie.

Na zakończenie szczytu, w trakcie odczytywania dokumentu końcowego, doszło do groteskowej sytuacji. Nie dopuszczono do głosu delegacji tych trzech państw, które chciały wnieść do porozumienia poprawki i uwagi. Strona rosyjska mówiła potem, że porozumienie zostało przeforsowane przez Katar, natomiast gospodarze ripostowali, że przyjęte decyzje odzwierciedlają wolę wszystkich stron.

- W Dausze był impas i podobnie było w Bonn. Przebywające w Niemczech delegacje zgadzały się, że o sprawach proceduralnych, które pozwoliłyby równo i sprawiedliwie traktować wszystkie strony, należy rozmawiać. O wpisanie tego punktu do agendy spotkania w Bonn wnioskowały właśnie Rosja, Ukraina i Białoruś. Ostatecznie taki punkt nie został wprowadzony do porządku obrad, ale obrady i tak nie mogły się rozpocząć - powiedziała Jaczewska.

Jej zdaniem to właśnie pokazało problem, z jakim boryka się polityka klimatyczna ONZ, szczególnie w ostatnich latach.

- Państwa domagają się rozmowy nt. procedur, ponieważ zmierzamy do nowego porozumienia klimatycznego, które miałoby obowiązywać po 2020 roku. Nie potrafimy jednak zdefiniować słowa konsensus, co powoduje, że czasem ocieramy się o skrajności jak w Dausze czy w Bonn - podkreśliła.

- Oczywiście procedury nie powinny nas blokować, ale w tym procesie klarowania się stanowisk trzeba równo traktować wszystkie strony i uwzględniać wszelkie postulaty, zarówno małej wysepki na Pacyfiku, jak i dużego, bogatego państwa świata zachodniego. Paradoksalnie dobrze, że ten problem wyniknął na sesji w Bonn, a nie w Warszawie, bo wtedy podczas samego szczytu mielibyśmy olbrzymi polityczny problem - oceniła Jaczewska.

Wiceminister zapewniła, że polska strona postara się wykorzystać czas, jaki mamy do szczytu w Warszawie, na wypracowanie nieformalnych porozumień z państwami, aby szczyt w Polsce przebiegł bez większych zakłóceń.

Poinformowała, że uczyniono już pierwszy krok w Bonn, gdzie organizatorzy najbliższych trzech szczytów, czyli Polska, Peru i Francja (Peru i Francja to gospodarze kolejnych szczytów klimatycznych), utworzyli grupę, która będzie stale współpracowała w formule tzw. Trojki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.