Klimat: Polskę czeka olbrzymia praca przed szczytem ONZ

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister Jaczewska zapewniła, że polska strona postara się wykorzystać czas, jaki mamy do szczytu w Warszawie, na wypracowanie nieformalnych porozumień z państwami, aby szczyt w Polsce przebiegł bez większych zakłóceń

fot: Maciej Dorosiński

Polskę czeka olbrzymia polityczna praca przed listopadowym szczytem klimatycznym ONZ w Warszawie - oceniła wiceminister środowiska Beata Jaczewska. Dodała, że w dyskusji ws. zmian klimatycznych chodzi nie tylko o kwestie środowiskowe, ale też o pieniądze.

- Mowa o wydatkowaniu gigantycznych kwot, jakie państwa mają przeznaczyć m.in. na adaptację do zmian klimatu czy na redukcję emisji CO2. Chodzi tu zwłaszcza o strumień finansowy, jaki ma trafić z państw rozwiniętych do tych rozwijających się. I to jest oczywisty problem polityczny - dodała wiceminister.

Jaczewska powiedziała, że zakończona w ubiegłym tygodniu w Bonn sesja Organów Pomocniczych Konferencji Klimatycznej ONZ pokazała kolejny problem, czyli kwestie proceduralne i określenie tego, w jaki sposób porozumienia uczestników szczytów klimatycznych mają być później przez te państwa respektowane.

Ma to związek z ubiegłorocznym szczytem w Dausze, na którym zdecydowano ws. obowiązywania tzw. drugiego okresu rozliczeniowego Protokołu z Kioto. Katar, propozycję o przedłużeniu Protokołu wysunął pod sam koniec konferencji. Negocjacje w tej sprawie wydłużyły się, a mimo trudnych negocjacji i przyjęcia końcowych decyzji, Rosja, Ukraina i Białoruś nie zgodziły się na porozumienie.

Na zakończenie szczytu, w trakcie odczytywania dokumentu końcowego, doszło do groteskowej sytuacji. Nie dopuszczono do głosu delegacji tych trzech państw, które chciały wnieść do porozumienia poprawki i uwagi. Strona rosyjska mówiła potem, że porozumienie zostało przeforsowane przez Katar, natomiast gospodarze ripostowali, że przyjęte decyzje odzwierciedlają wolę wszystkich stron.

- W Dausze był impas i podobnie było w Bonn. Przebywające w Niemczech delegacje zgadzały się, że o sprawach proceduralnych, które pozwoliłyby równo i sprawiedliwie traktować wszystkie strony, należy rozmawiać. O wpisanie tego punktu do agendy spotkania w Bonn wnioskowały właśnie Rosja, Ukraina i Białoruś. Ostatecznie taki punkt nie został wprowadzony do porządku obrad, ale obrady i tak nie mogły się rozpocząć - powiedziała Jaczewska.

Jej zdaniem to właśnie pokazało problem, z jakim boryka się polityka klimatyczna ONZ, szczególnie w ostatnich latach.

- Państwa domagają się rozmowy nt. procedur, ponieważ zmierzamy do nowego porozumienia klimatycznego, które miałoby obowiązywać po 2020 roku. Nie potrafimy jednak zdefiniować słowa konsensus, co powoduje, że czasem ocieramy się o skrajności jak w Dausze czy w Bonn - podkreśliła.

- Oczywiście procedury nie powinny nas blokować, ale w tym procesie klarowania się stanowisk trzeba równo traktować wszystkie strony i uwzględniać wszelkie postulaty, zarówno małej wysepki na Pacyfiku, jak i dużego, bogatego państwa świata zachodniego. Paradoksalnie dobrze, że ten problem wyniknął na sesji w Bonn, a nie w Warszawie, bo wtedy podczas samego szczytu mielibyśmy olbrzymi polityczny problem - oceniła Jaczewska.

Wiceminister zapewniła, że polska strona postara się wykorzystać czas, jaki mamy do szczytu w Warszawie, na wypracowanie nieformalnych porozumień z państwami, aby szczyt w Polsce przebiegł bez większych zakłóceń.

Poinformowała, że uczyniono już pierwszy krok w Bonn, gdzie organizatorzy najbliższych trzech szczytów, czyli Polska, Peru i Francja (Peru i Francja to gospodarze kolejnych szczytów klimatycznych), utworzyli grupę, która będzie stale współpracowała w formule tzw. Trojki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błędem było odejście od dotowania górnictwa

Jak nie dopuścić do upadku spółek węglowych i czy podwyższać ceny węgla energetycznego. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 19 września 1996 r.

Raport: Kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa rynkiem energii

Blokada kluczowych szlaków na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, uderzając w domowe budżety oraz przemysł - zauważyli analitycy Allianz Trade. Jak dodali, choć rynek ropy ma szansę na stabilizację i spadki cen w IV kwartale 2026.r, to ceny gazu w Europie pozostaną pod presją.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.