Kierowanie Kompanią Węglową to zaszczyt, ale i ogrom obowiązków
fot: Jarosław Galusek
Mirosław Kugiel, prezes Kompanii Węglowej powiedział w środę, że firma na razie nie zamierza pozbywać się akcji Polskiej Miedzi
fot: Jarosław Galusek
- Sytuacja finansowa Kompanii się poprawia mimo zobowiązań przejętych po byłych spółkach węglowych. Planowaliśmy w tym roku wydać na inwestycje 850 mln zł, ale już teraz wiadomo, że będzie to 980 mln zł. W latach następnych nakłady inwestycyjne osiągną poziom 1,5 mld zł rocznie. Kompania do 2011 r. planuje wzrost wydobycia o 3 mln ton. Wykorzystamy potencjał kopalń Piast i Ziemowit – powiedział Kugiel, dodając, że zakąłda iż zysk w bieżącym roku wyższy niż w 2007 r. (11 mln zł – red.).
W kwestii kopalni Silesia nowy szef KW podkreślił, że graniczną datą sprzedaży kopalni był 30 czerwca.
- Propozycja przedłużania oferty ze strony Gibson Group do końca września jest opiniowana przez prawników. Zastanawiamy się nad dalszymi rozmowami ze spółką, gdyż wiedząc o terminie transakcji i załatwieniu formalności, jak chociażby zarejestrowanie oddziału w Polsce, wciąż nie doprowadziła tej sprawy do finału. Nie chciałbym szukać winnych. Ale w biznesie ważne jest zaufanie i szacunek – podkreślił Kugiel.
Na pytanie dziennikarki „Rzeczpospolitej” czy uda się w tym roku przekazać zgodnie z planem kopalnię Bolesław Śmiały do Turonu, szef Kompanii odparł, że prace trwają i ma nadzieję, że w 2009 roku kopalnia Bolesław Śmiały będzie już poza strukturami Kompanii Węglowej.
Nawiązując do referendum strajkowego w kopalni Halemba-Wireka, Kugiel podkreślił, że Kompania wywiązuje się z porozumień, które zostały podpisane.
- Wypadałoby, by wywiązały się z nich również związki. Zapowiedziane podwyżki są realizowane, a wynagrodzenia w tejże kopalni są na poziomie innych kopalń wchodzących w skład Kompanii – powiedział stanowczo Kugiel w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, podkreślając, że „w porozumieniu ze stycznia nie ma zapisu, że do tematu podwyżek płac można wrócić w drugim półroczu”.