Kiedy CMK pojedziemy 250 km na godzinę?

1574839907 cmk idzikowice plk sa pl

fot: PKP PLK

fektem prac będzie szybszy przejazd pociągów przez stację. Po uzyskaniu odpowiednich certyfikatów, pociągi zwiększą swoją prędkość w 2020 r. do 160 km/h

fot: PKP PLK

- Centralna Magistrala Kolejowa (CMK) powinna być gotowa do procesu certyfikowania jej do prędkości 250 km/h w grudniu 2023 roku - poinformował prezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel.

- Założenia były takie, żeby wykonać wszystkie potrzebne prace (aby podnieść prędkość na CMK do 250 km/h - PAP) do końca przyszłego roku i robimy wszystko, żeby tak się stało - powiedział Merchel.

Zaznaczył jednocześnie, że zakończenie prac nie oznacza, iż pociągi od razu będą jeździły po CMK z prędkością 250 km/h, gdyż wcześniej trzeba będzie przeprowadzić proces certyfikacji linii na taką prędkość.

- Obecnie chyba nikt odpowiedzialny nie może powiedzieć, ile potrwa proces certyfikacji. Chcemy zakończyć prace do końca 2023 roku, ale czy uzyskamy certyfikację w grudniu 2023 roku, czy w połowie 2024 roku, to odpowiedzialnie będziemy mogli mówić najwcześniej za rok - powiedział PAP Merchel.

Prezes spółki zarządzającej kolejową infrastrukturą w Polsce powiedział też, że ogłoszono już kilkanaście przetargów na prace związane z podniesieniem prędkości na CMK.

- Ogłaszamy szereg przetargów, czy to na zabudowę rozjazdów, czy na poprawę parametrów podtorza, czy na stan torów. Gdyby to wszystko zsumować, to już kilkanaście przetargów zostało ogłoszonych i jest realizowanych. Część prac już została zakończona - stwierdził prezes.

Obecnie po Centralnej Magistrali Kolejowej pociągi mogą jeździć z prędkością do 200 km/h.

Centralna Magistrala Kolejowa, czyli linia kolejowa nr 4, ma długość 224 km. Rozpoczyna się w Grodzisku Mazowieckim, a kończy w Zawierciu, łącząc Warszawę z Krakowem oraz Katowicami. Przebiega przez województwa: mazowieckie, łódzkie, świętokrzyskie i śląskie. Trasa zapewnia najszybsze połączenie stolicy z Krakowem, Katowicami, Opolem i Wrocławiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.