KHW: podsumowali praktyki studenckie

fot: Witold Gałązka/ARC

Po egzaminie wiedzy praktyki najlepiej zaliczyli Grzegorz Czernik (23 l.) z Woli i Dawid Lambrych (21 l.) z Jastrzębia-Zdroju, studenci Politechniki Śl., którzy chcieliby w przyszłości pracować w kopalni Mysłowice-Wesoła

fot: Witold Gałązka/ARC

+15 Zobacz galerię

Galeria
(18 zdjęć)

- Na pierwsze praktyki zgłosiło się może 5 studentów a w tym roku w całej firmie odbyły je aż 73 osoby! Życzę wam, byście kiedyś dużo zmienili w polskim górnictwie. Ma wbrew pozorom przyszłość, bo jeszcze przez 25 lat nasza energia będzie z węgla - mówił Eugeniusz Małobęcki, dyrektor kopalni Mysłowice-Wesoła, gdzie we wtorek (29 lipca) posumowano tegoroczne praktyki studenckie w Katowickim Holdingu Węglowym.

W Politechnice Śl. uczy się 39 praktykantów, w AGH - 33, a 1 w Politechnice Krakowskiej. Najwięcej w KHW przeszkolono w Wesołej (28) i kopalni Murcki-Staszic (33); Wieczorek przyjął 10 a Wujek 2 studentów. Pracowali na dole, ciągnąc 300-metrowy kabel lub pomagając w demontażu przenośnika. Część szkoliła się w zakładzie przeróbczym. W Wesołej poznali m.in. nowy poziom 865 m i jedną z najnowocześniejszych w Polsce stacji sejsmologicznych.

Nagrody dla dwóch najlepszych
Po egzaminie i tekście wiedzy najlepiej oceniono dwóch uczestników: Grzegorza Czernika (23 lata) z Woli pod Pszczyną i Dawida Lambrycha (21 lat) z Jastrzębia-Zdroju. Obaj studiują w Politechnice Śl. a Dawid, wzorem kolegi, chce uzyskać stypendium fundowane (1 tys. zł netto od października do czerwca). W przyszłości chcieliby wrócić na stałe do kopalni Mysłowice-Wesoła. Nagrody wręczyli im Marek Steczek - szef Zespołu ds. BHP i Szkoleń w KHW, Eugeniusz Małobęcki - dyrektor Mysłowic-Wesołej i jego zastępczyni ds. pracowniczych - Iwona Szypowska.

Na sali byli też dr Adam Kapusta i dr Marek Kruczkowski z Politechniki Śl., którzy pomogli sprzęgnąć program praktyk zawodowych z programem nauczania.
- Wielu z was podkreślało różnicę między teorią a realną eksploatacją węgla - zauważyli naukowcy po analizie anonimowych ankiet.

Komu przeszkadza łopata?
Ci studenci, którzy praktykowali już w zeszłych latach w innych firmach górniczych i mogli porównać przebieg szkolenia, w ankietach chwalili organizację praktyk w KHW. Niektórzy narzekali jednak na ciężką fizyczną pracę. Zdarzało się, że z otartymi w kopalni stopami lub barkiem lipcowi praktykanci szli na L4.

- Mnie wysiłek nie przeszkadzał, nawykłem do łopaty, bo regularnie dorabiam sobie na budowach. W sierpniu nigdzie nie wyjadę, tylko będę pracował fizycznie - mówi Grzegorz Czernik, którego dziadek był górnikiem. Dawid dla odmiany nie ma w rodzinie prawie nikogo w kopalni, Wydział Górnictwa i Geologii wybrał dla specjalizacji z maszyn górniczych, budowlanych i drogowych, ale teraz po praktykach zrozumiał, że bycie górnikiem to ciekawa praca.

Studentom rosną wymagania
- Z roku na rok zmienia się nastawienie i motywacja młodzieży. Stają się coraz bardziej konkretni i wymagający, dają do zrozumienia, że najważniejsze w pracy jest wynagrodzenie, które można uzyskać za trud i kwalifikacje - opisuje Krzysztof Izydor, kierownik Działu Adaptacji Zawodowej w Mysłowicach Wesołej, który razem z Kazimierzem Szczepańskim, głównym inżynierem ds. BHP dbał, by nikomu ze studentów przez miesiąc na dole nie stała się krzywda.

Poznajcie smak własnego potu!
- To była ostatnia okazja, byście poznali smak własnego potu. Dzięki temu, gdy po studiach założycie białe kaski, będziecie lepiej rozumieć podwładnych i sprawiedliwiej dzielić premie - mówił adeptom górnictwa dyrektor Małobęcki, zachęcając, że ścieżka kariery jest w górnictwie klarowna i prosta.
- Każdy z was nosi w tornistrze buławę, każdy może za kilkanaście lat pokierować tą kopalnią! - przekonywał dyrektor Mysłowic-Wesołej, życząc studentom udanej reszty wakacji. Podczas wyjazdów przydadzą się im zarobione w lipcu pieniądze (po 2,3 tys. zł na rękę). W przyszłości do stażu pracy mogą wliczyć też przepracowany w KHW miesiąc.

Dziewczyny chcą być górniczkami
Wśród praktykantów było aż 14 dziewcząt. Alicja Czyżycka pochodzi ze Śląska i nie ma wątpliwości, że zostanie górniczką. Nową drogę odkryła tymczasem dla siebie Paulina Król z dalekich Gorlic. Dziewczyny chcą specjalizować się w systemach wentylacji kopalń.

Kopalnie przeżyją Unię?
22-latkowie Krzysztof Prusak z Tychów i Grzegorz Gierula z Radzionkowa wiedzą, że ostatnio górnictwo w Polsce jest na cenzurowanym, ale interesują się gospodarką w Europie, na świecie i twierdzą, że to głównie efekt medialnej nagonki. Unijne wydatki na ograniczenie emisji dwutlenku węgla uznają za nieporozumienie, jednak nie boją się, czy zdążą skończyć studia przed likwidacją polskich kopalń. - Również nie wiadomo, jak długo będzie istniała Unia Europejska... - kwitują ironicznie.

W nowoczesności i rozwoju technologii w górnictwie dostrzegają paradoks: - Marzeniem mechaników i elektroenergetyków jest na przykład automatyczna kopalnia. Ale bezobsługowość maszyn oznacza też więcej bezrobocia w regionie - tłumaczą. Chcieliby, żeby rząd zachowywał się wobec górnictwa, jak racjonalny gospodarz, który szanuje własne zasoby paliw, unika groźby uzależnienia gospodarki od obcych dostaw i w razie potrzeby potrafi np. obniżać podatki i akcyzy, by uatrakcyjnić na rynku koszt rodzimego węgla.

Wrócą tu z dyplomami
- Czy warto być dzisiaj górnikiem? Życzę wam, byście znaleźli właściwą odpowiedź i wrócili do nas za kilka lat - mówił Piotr Ostaszewski, dyrektor Zespołu Zarządzania Zasobami Ludzkimi i Administracji w Biurze Zarządu KHW.

W galerii: podsumowanie praktyk studenckich w KHW, kopalnia Mysłowice-Wesoła, sala konferencyjna dozoru, wtorek, 29 lipca, godz. 13 (zdjęcia Witold Gałązka - nettg.pl, Trybuna Górnicza).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży .Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.

1751462582 deszczowka

Od 22 czerwca nabór wniosków na dofinansowanie instalacji zbierających deszczówkę

Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpocznie się 22 czerwca - poinformował w poniedziałek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wsparcie w tym programie może wynieść maksymalnie 8 tys. zł.