KHW: płacowe porozumienie zakończyło spór zbiorowy z sześcioma związkami
fot: Jarosław Tondos
Pierwsze obligacje węglowe KHW trafią do nabywców już w przyszłym tygodniu - ogłosiła Joanna Strzelec-Łobodzińska w Katowicach
fot: Jarosław Tondos
O 4 proc. wzrośnie w 2011 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie w zakładach Katowickiego Holdingu Węglowego. W ramach tego przyrostu od 1 czerwca br. w spółce wprowadza się nowe tabele - wyższych o 5 proc. od dotychczas obowiązujących - stawek płac zasadniczych i dodatków do wynagrodzeń. Po analizie wyników produkcyjno- finansowych, przeprowadzonej po III kwartale, zostanie ustalona ostateczna wysokość wskaźnika przyrostu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 2011 r.
Takie są główne postanowienia zawartego dziś porozumienia pomiędzy zarządem Katowickiego Holdingu Węglowego i liderami 6 największych związków zawodowych w tej spółce (Solidarność, ZZGwP, Kadra, ZZ Ratowników Górniczych, ZZ Przeróbka, ZZ Maszynistów Wyciągowych) z udziałem mediującego Wojciecha Czecha. Umowa kończy, trwający od połowy kwietnia, spór zbiorowy.
Porozumienie stanowi też, że do 30 czerwca pracownikom KHW zostanie wypłacona zaliczka na poczet nagrody barbórkowej za 2011 rok w połowie jej wysokości.
- Porozumienie jest przejawem dzielenia się tym, co już miało miejsce, a nie tym, co będzie. Fakty z pięciu zakończonych już miesięcy, mówią jednoznacznie, że wykonujemy nałożone na siebie plany, toteż zawarte w porozumieniu uzgodnienia są możliwe do spełnienia. Jednocześnie jest ono przejawem odpowiedzialności obu stron sporu za spółkę. Dziękuję za nią stronie społecznej, ponieważ takie zrozumienie sprawia, że w firmie dzieje się dobrze - powiedział wiceprezes zarządu KHW ds. pracy, Waldemar Mróz.
- Prognoza wyników za pięć miesięcy wskazuje, że są one lepsze od zakładanych i mam powody, by sądzić, że ta tendencja się utrzyma - informował wiceprezes zarządu ds. ekonomiki i finansów, Artur Trzeciakowski.
Trzeciakowski ilustrował je m. in. wyższymi od planowanych rezultatami wydobycia i sprzedaży, w następstwie których spółka zakończyła 5 miesięcy przeszło 34 mln złotych zysku, wobec spodziewanych w tym okresie 144 mln zł straty.
- Dzisiejsze porozumienie poprzedziły dwa miesiące rozmów. Nasze żądania były znacznie wyższe, niemniej - jak to zwykle bywa - jest ono owocem kompromisu. Uwzględnia sytuację spółki i to, na co możemy sobie pozwolić. Jak porozumienie zostanie przyjęte w mojej kopalni Mysłowice-Wesoła? Myślę, że dwojako, czyli w części zadowoleniem, a w części - dezaprobatą. Przypomina mi się powiedzenie, że raju na ziemi nigdy się nie stworzy, toteż żyjmy tym, co mamy i co możemy zrobić - skwitował dopiero co zawarte porozumienie Marek Czyżycki ze Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce, spiker szóstki.