KHW: obiecujące wyniki spółki po pięciu miesiącach
fot: Jarosław Galusek
Artur Trzeciakowski objął we wtorek stanowisko wiceprezesa ds. ekonomiki i finansów w Katowickim Holdingu Węglowym
fot: Jarosław Galusek
Obiecującymi, czyli zdecydowanie lepszymi od zakładanych w planie techniczno-ekonomicznym, wynikami zakończył pięć miesięcy tego roku Katowicki Holding Węglowy. Ilustrując je wiceprezes zarządu spółki ds. ekonomiki i finansów, Artur Trzeciakowski zastrzega się jednak, by traktować je jeszcze w kategoriach prognozy.
Rzecz najistotniejsza: większe było wydobycie.
Wobec zakładanych
• 5 063 tys. ton,
realnie uzyskane wyniosło
• 5 164 tys. ton, zatem było wyższe o nieco ponad 100 tys. ton.
Lepsza jednocześnie była też sprzedaż, ponieważ na rynek trafiło
• 5 195 tys. ton „katowickiego” węgla, czyli o ponad 200 tys. ton więcej od planowanego w PTE poziomu 4 990 tys. ton.
Nałożyła się na to wyższa cena. W pierwotnych założeniach planowano
• 284 zł za tonę,
natomiast realnie uzyskana sięgnęła
• 292 zł, tj. o 8 złotych wyższą.
Ten pomyślny bieg rzeczy automatycznie przełożył się na na pozostałe wskaźniki. Jednym z następstw wzrostu sprzedaży było m.in. zmniejszenie jednostkowego kosztu wydobycia, który po pięciu miesiącach jest o 22 złote niższy od zakładanego w PTE. W konsekwencji zakładaną na ten okres stratę w wysokości 11 zł na tonie zastąpiło 19,5 zł zysku.
- Skutkiem sumy tych i innych jeszcze zjawisk były m. in. pozytywne zmiany w wynikach finansowych brutto i netto. Ten ostatni wyniósł po pięciu miesiącach 34 250 tys. zł zysku, wobec zakładanej straty 144 mln zł - informuje wiceprezes Artur Trzeciakowski.
W takim stanie rzeczy na koniec maja wartość przeterminowanych zobowiązań KHW spadła do 140 mln złotych.
- W czerwcu - obok, wynikającej ze środowego porozumienia ze związkami zawodowymi, wypłaty pracownikom w postaci zaliczki połowy tegorocznej nagrody barbórkowej - zamierzamy spłacić nasze zobowiązania za przynajmniej dwa miesiące. Będzie to oznaczało, że na koniec tego miesiąca spółka nie będzie miała starszych zobowiązać, niż z kwietnia, lub maja - podkreśla Artur Trzeciakowski.
W kontekście tegoż porozumienia z sześcioma organizacjami związkowymi w KHW i wynikającego z tej umowy przyrostu o 4 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w 2011 r., finansista spółki akcentował zwłaszcza odnotowany po pięciu miesiącach wzrost wydajności pracy. Oto o ile zakładana w PTE miała wynieść 641 ton na jednego pracownika, to w rzeczywistości sięgnęła w tym okresie 655 ton.