KHW: Manifestacja gniewu z powodu odwleczonej „czternastki”
fot: Jerzy Chromik
Głównym żądaniem manifestujących była natychmiastowa wypłata czternastki
fot: Jerzy Chromik
Pośród dymu z płonących opon i huku petard kilkuset związkowców - głównie z organizacji zakładowych kopalni Wujek - manifestowało dziś przed siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowego swój gniew z powodu opóźnienia o dwa miesiące wypłaty nagrody rocznej, czyli tzw. czternastki.
- Jesteśmy tu dziś z żądaniem natychmiastowej wypłaty czternastki i podjęcia rzetelnych rozmów ze stroną społeczną o przyszłości holdingu - Mówił do zgromadzonych Szczepan Kasiński, przewodniczący WZZ Sierpień 80 w Wujku.
- Nie ma naszej zgody na sięganie do kieszeni górników, na to, żebyśmy to my pokrywali zobowiązania, zaciągnięte przez zarząd - dodał.
- Holding stacza się w dół po równi pochyłej. Jesteśmy tu po to, aby upominać się o nasze prawa - sekundował Kasińskiemu Piotr Bienek przewodniczący „Solidarności” z Ruchu Śląsk.
W adresowanym do zarządu spółki zestawie żądań - odebranym od uczestników manifestacji przez dyrektora Zespołu Dialogu Społecznego, Michała Mużelaka - znalazło się 5 dezyderatów, w tym natychmiastowego wypłacenia czternastki, odstąpienia od nowego systemu wynagradzania, uzależnionego od wydobycia oraz planu zmniejszania zatrudnienia.
Przed odniesieniem się do żądań protestujących Wojciech Jaros, kierownik Działu Komunikacji Korporacyjnej w KHW zwrócił uwagę na rzeczywistą miarę sprzeciwu. Przypomniał że w zakładach spółki działa 39 organizacji związkowych, z których 36 jest skupionych w siedmiu strukturach ponad kopalnianych. W tym kontekście wskazywał, że pikietę zdominował głównie Sierpień 80 z innymi związkami jednej tylko kopalni Wujek.
- Swój protest wyrażają praktycznie wobec wdrażanego programu naprawy finansów spółki, który ma doprowadzić m.in. do tego, by na koniec roku wszystkie jej płatności były regulowane na bieżąco, w ustalonych terminach - powiedział Jaros.
Przyznał, że, istotnie, dla pracowników oznacza on dwumiesięczne opóźnienie w wypłacie dodatkowej nagrody za rok 2010. Przypomniał w tym kontekście, że 25 stycznia liderzy, działających w KHW struktur związkowych - wyjąwszy Sierpień 80 - podpisali porozumienie w sprawie przesunięcia wypłaty czternastej pensji na 1 kwietnia (data przelewów wychodzących).
Jako co najmniej dziwne Wojciech Jaros traktował generalne odrzucenie przez protestujących autorów żądań systemu wynagradzania uzależnionego od wydobycia.
- Przyjęte w nim dla każdej z kopalń spółki wskaźniki wydobycia odpowiadają ich realnym możliwościom produkcyjnym. W styczniu w żadnej z kopalń nie nastąpiło obniżenie premii w stosunku do grudnia 2010. Protest wobec jakiejkolwiek formy wiązania części premii z wynikami osiąganymi przez kopalnie ma więc dwojakiego rodzaju konsekwencje. Przecież wynik lepszy od zakładanych wskaźników spowoduje podwyższenie premii - wyjaśniał Jaros.
Jaros przekonywał wreszcie, że zarząd spółki nie unika dialogu ze związkowymi partnerami. Przypomniał, że ostatnie miały miejsce 10 lutego w kopalni Wujek i 15 lutego w kopalni Murcki-Staszic.
- Główny animator dzisiejszej manifestacji - WZZ Sierpień 80 - nie wziął udziału w spotkaniu w Wujku, a podczas kolejnego w Murckach-Staszicu jako jedyny nie przedstawił żadnych argumentów i nie uczestniczył w dyskusji - mówił.