KHW: kamery na tropie pożarów

fot: Maciej Dorosiński

Kamery są wykorzystywane przy wykrywaniu pożarów endogenicznych ale mogą również być użyte w akcjach ratunkowych

fot: Maciej Dorosiński

+6 Zobacz galerię

Galeria
(9 zdjęć)

Pożary endogeniczne to jeden z poważniejszych problemów z jakimi styka się górnictwo węgla kamiennego. W Katowickim Holdingu Węglowym do walki z nimi wykorzystywane są kamery termowizyjne. W kopalniach KHW znajduje się 10 takich urządzeń, które poza tym, że są wykorzystywane do prowadzenia profilaktyki przeciwpożarowej, mogą zostać użyte w akcjach ratunkowych. Portal górniczy nettg.pl miał okazję przyjrzeć się działaniom kamer w wyrobiskach kopalni Murcki-Staszic Ruch Staszic.

Prezentacje sprzętu, który można powiedzieć, że jest w permanentnym użyciu, przeprowadzili Robert Czenczek, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego KWK Staszic oraz Grzegorz Jeleń, kierownik oddziału WWO1. Możliwości kamer pokazano na poziomie 720, w rejonie gdzie występowała spora ilość pożarów endogenicznych. O skłonnościach do samozapalenia się węgla w tym miejscu świadczą sondy, które co kilkanaście metrów na bieżąco monitorują sytuacje.

- W tej chwili dysponujemy jednym z najnowszych modeli kamery termowizyjnej. Umożliwia nam ona pomiary ale również nagrywanie i robienie zdjęć, które są później doskonałym materiałem do wszelkiego rodzaju analiz. W tej chwili na kopalni Murcki-Staszic dysponujemy czterema takimi kamerami. Trzy są na ruchu Staszic, a jedna na ruchu Boże Dary - wyjaśnia Robert Czenczek. Po czym dodaje: - Pierwsze takie urządzenia mieliśmy około 2002. Te, którymi posługujemy się teraz pozwalają ustalić temperaturę na określonym poziomie.

Pożarom endogenicznym najczęściej nie towarzyszą płomienie. Przejawiają się zadymieniem i wzrostem stężenia tlenku węgla. Do samozapalenia dochodzi najczęściej w zrobach czyli w niedostępnych miejscach po eksploatacji węgla. Pierwszym objawem wykrywanym przez czujniki, jest stężenie tlenku węgla. Gdy przekroczy 26 ppm (cząstek na milion) w obiegowym prądzie powietrza mówi się o wystąpieniu pożaru. Dzięki kamerom miejsce podatne na samozapalenie mogą być dokładnie skontrolowane.

Urządzenia pod ziemią mogą pracować do czterech godzin. Każda z kamer jest oczywiście wyposażona w dodatkowe baterie, które przedłużają czas rejestracji. Ponadto ich budowa umożliwia im pracę w podziemnych warunkach. Jako przykład można podać fakt, że posiadają najwyższy z możliwych certyfikatów związany ze szczelnością. Jakość sprzętu idzie także w parze z ceną, bo koszt jednej kamery to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Są one jednak niezbędne w kopalniach, bo każdego dnia korzystają z nich pracownicy dozoru.

Kamerami po wyjeździe na powierzchnię zajmują się mechanicy z kopalnianej stacji ratownictwa górniczego.

- Do moich obowiązków należy to, by kamera po wyjeździe na powierzchnię została sprawdzona. Podpinam ją do komputera za pomocą kabla USB i przeglądam zawartość. Jeśli jest taka potrzeba to nagranie jest archiwizowane. Jeśli dane są niepotrzebne to są usuwane. Zasada jest taka, że kamera zjeżdżająca na dół musi mieć czystą pamięć - mówi Wojciech Olifirowicz, I mechanik aparatowy.

Wojciech Jaros, kierownik działu komunikacji korporacyjnej KHW, w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl zapowiedział, że Holding przygotowuje przetarg na kolejne kamery.

W galerii: Wykorzystanie kamer termowizyjnych w kopalni Murcki-Staszic Ruch Staszic. Katowice, 13 marca 2012 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka jest na drodze do osiągnięcia rentowności netto w 2026 r.

PKP Cargo ocenia, że jest na dobrej drodze do zrealizowania planu osiągnięcia rentowności na poziomie netto w 2026 r. - poinformował w wywiadzie dla PAP Biznes wiceprezes PKP Cargo Paweł Miłek. Dodał, że niektórzy wierzyciele nie zgadzają się na nowe propozycje układowe spółki.

Domański: Polsce nie grozi wysoka inflacja

Z powodu wysokich cen paliw poziom inflacji może się przejściowo podnieść, ale Polsce nie grozi powrót do inflacji kilkunastoprocentowej - ocenił w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Śląski local content jest silny, będzie potrzebował byłych górników

Mateusz Rzeszowski: Jako Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna mamy prowadzimy kilka projektów, których celem jest umożliwianie reorientacji zawodowej byłym górnikom. To jest bardzo istotny element całego procesu przeobrażeń na Śląsku. Jako podmiot publiczny polecamy przedsiębiorcom, którzy mają zamiar inwestować w Polsce, na Śląsku

Więcej pieniędzy na renty wdowie

W czwartek Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek nowelizacji tegorocznej ustawy okołobudżetowej, która ma umożliwić przekazanie dodatkowych środków - maksymalnie 1 mld zł - na wypłatę renty wdowiej przez KRUS. Ustawa trafi teraz do prezydenta do podpisu.