KHW: honorowe odznaki dla założycieli i przyjaciół spółki

Loj roman barborka 2011 gal

fot: Jarosław Galusek

- Był to rok trudny, ale z perspektywy czasu należy go postrzegać jako udany - ocenił Roman Łój, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego

fot: Jarosław Galusek

+41 Zobacz galerię

Galeria
(44 zdjęć)

Uroczysta akademia barbórkowa w Teatrze Śląskim była dziś (1 grudnia) kulminacją obchodów górniczego święta w Katowickim Holdingu Węglowym. Zwyczajowo rozpoczęły ją hymny państwowy i górniczy, po czym na widowni zapadło absolutne milczenie z płaczem, grającej "Ciszę", trąbki. Był to hołd dla tych, którzy zginęli na stanowiskach pracy.

 

Obok zarządu spółki, reprezentantów załóg jej zakładów, dyrektorów kopalń i liderów organizacji związkowych widownię Teatru Śląskiego wypełnili również liczni goście. Byli wśród nich m. in. minister rozwoju regionalnego, Elżbieta Bieńkowska, wicewojewoda śląski, Piotr Spyra, dyrektor Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Gospodarki, Aleksandra Magaczewska, prezydenci Katowic i Mysłowic - Piotr Uszok i Edward Lasok, metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc, profesura wyższych uczelni i instytutów naukowo-badawczych, posłowie i senatorowie oraz przedstawiciele nadzoru górniczego i wielu firm, instytucji i stowarzyszeń współpracujących z tą górniczą firmą.

 

Roman Łój, prezes zarządu KHW rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań wszystkim pracownikom grupy kapitałowej za dokonania w mijającym roku.

 

- Był to rok trudny, ale z perspektywy czasu należy go postrzegać jako udany. Poziom wydobycia - wprawdzie niższy od zakładanego - jest zdecydowanie wyższy od ubiegłorocznego. Pierwotne aspiracje produkcyjne osłabił wzrost zagrożeń naturalnych, bardzo często występujących w skojarzeniu. Bezpieczeństwo pracy, bezpieczeństwo naszej załogi, to dla nas bezwzględny priorytet, dla którego nie ma jakiejkolwiek alternatywy. W tym roku przyjęliśmy do pracy ponad 1200 osób. Inwestujemy w nowoczesne systemy eksploatacji, transportu załogi i urobku, odstawy i wentylacji. Chcemy w ten sposób stworzyć podstawy wzrostu wydobycia do poziomu, gwarantującego Katowickiemu Holdingowi Węglowemu możliwość stabilnego funkcjonowania w systemie paliwowo-energetycznym - kreślił wizję rozwoju spółki prezes Roman Łój, życząc wszystkim pracownikom szczęśliwego powrotu z szychty oraz poczucia bezpieczeństwa, w tym tego ekonomicznego.

 

Górniczego szczęścia, bezpiecznej pracy, stabilizacji ekonomicznej i zawodowej życzyła też gospodarzom minister Elżbieta Bieńkowska.

 

- Mam nadzieję, że wszyscy w Polsce rozumiemy, iż jeszcze przez długie lata, to co produkuje się na Śląsku - węgiel - będzie podstawą naszej, ale też europejskich gospodarek - podkreślała.

 

Za górniczą pracę dziękował i gratulował jej efektów metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc.

 

- Tak się złożyło, że moje wejście do Archidiecezji Katowickiej zbiegło się ze świętem górników. Myślę więc, że św. Barbara jest naszą - górników i Śląska - wspólną patronką. Kiedy wielokrotnie pytano mnie, co wyrażają górnicze młotki, widniejące w moim biskupim herbie, tłumaczyłem, że oznaczają między innymi rzetelną i ciężką pracę. Pozdrawiacie się pięknym pozdrowieniem Szczęść Boże. Chciałbym wam życzyć, aby ten, który jest w nim obecny szczęścił wam w waszej górniczej pracy - powiedział abp Wiktor Skworc.

 

Ta lista gratulacji i życzeń była dużo dłuższa. Nadesłali je m. in. prezydent RP, Bronisław Komorowski oraz wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak.

 

Do kanonu barbórkowych uroczystości należy honorowanie szczególnie zasłużonych pracowników. Tak też było podczas dzisiejszej Akademii w Teatrze Śląskim. Dwudziestu trzech pracowników otrzymało złote, srebrne i brązowe medale "Za długoletnią służbę". Kilkunastu dalszym nadano wyższe stopnie generalnych dyrektorów górniczych.

 

Natomiast po raz pierwszy wręczono - ustanowione uchwałą zarządu spółki - honorowe odznaki "Zasłużony dla Katowickiego Holdingu Węglowego". Tę z numerem jeden nadano byłemu prezydentowi RP, Lechowi Wałęsie, osobie, która przed 18 laty swoim autorytetem wsparła zabiegi o powołanie KHW. Wyróżnionego nie było na uroczystości, toteż nie mógł jej odebrać osobiście. Takież odznaki odebrali członkowie pierwszego zarządu KHW - Tadeusz Demel, Włodzimierz Grudzień, Marian Filipek, Ireneusz Król oraz Roman Regulski. Otrzymali je także Andrzej Kozakiewicz, pierwszy przewodniczący Rady Nadzorczej oraz liderzy ówczesnych Rad Pracowniczych kopalń, które weszły w skład holdingu - Adam Długajczyk, Heinz Hampel, Jan Lubera i Jerzy Wartak. Kapituła odznaki uhonorowała nią również Solidarność, związek zawodowy, który swoimi wpływami w szczególny sposób przyczynił się do powstania spółki. W imieniu wyróżnionego związku odebrał ją Adam Byzdra. Kolejną dla wicepremiera Waldemara Pawlaka odebrała dyrektor Aleksandra Magaczewska. Ale w gronie pierwszych kawalerów odznaki znalazła się też piątka górników z kopalni Murcki-Staszic - Leszek Balicki, Rafał Kasza, Dariusz Kurek, Robert Łukaszewicz i Dariusz Ziaja. Nagrodzono w ten sposób ich szczególne zasługi w akcji gaszenia podziemnego pożaru w tym zakładzie w marcu tego roku.


W galerii: Uroczystość barbórkowa Katowickiego Holdingu Węglowego. Katowice, 1 grudnia 2011 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu benzyna i diesel będą tańsze; autogaz zdrożeje

Niższe ceny hurtowe benzyny i oleju napędowego przełożą się na spadki cen na stacjach w przyszłym tygodniu, natomiast ceny LPG wzrosną - wynika z piątkowego komentarza analityków e-petrol.pl.

Cyberbezpieczeństwo i organizacja pracy w kopalniach na spotkaniu w WUG

Cyberbezpieczeństwo nadzoru górniczego, statystyki wypadków oraz uchybienia w organizacji pracy w kopalniach były głównymi tematami spotkania kierownictwa okręgowych urzędów górniczych w Wyższym Urzędzie Górniczym. Rozmowy dotyczyły także wypadków śmiertelnych i poparzeń łukiem elektrycznym - informują w WUG.

Numer jeden w Europie. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna znów wyróżniona w prestiżowym rankingu

Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSE) po raz kolejny znalazła się na czele międzynarodowego rankingu fDi Intelligence grupy Financial Times.  

NIK: Polski atom stracił trzy lata. Skąd takie opóźnienie?

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej postępuje wolniej, niż zakładał rządowy Program Polskiej Energetyki Jądrowej. Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że choć większość zadań z lat 2020–2024 wykonano, kluczowe decyzje i procedury opóźniły uruchomienie pierwszego bloku z 2033 do 2036 roku, a dalsze opóźnienie nie jest wykluczone.