KGHM spadł w przepaść

W piątek akcje miedziowego kombinatu spadły najmocniej na WIG20 - o 21,04 proc. Czy to skutek zapowiedzianego przez związkowców strajku i próby odwołania prezesa KGHM?

Na czwartkowej radzie nadzorczej odwołania prezesa Jarosława Krutina domagało się trzech przedstawicieli związków zawodowych. Dzięki poparciu ministra skarbu prezes się wybronił. I obiecał reformy: - Są potrzebne, by pomóc firmie. Cena miedzi dramatycznie spadła i mamy problem z popytem na nasze produkty - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Rada przegłosowała budowę nowego pieca w Hucie Miedzi \"Głogów\", który ma obniżyć koszty produkcji miedzi oraz bloków parowo-gazowych w Polkowicach i Głogowie, dzięki którym KGHM ma wytwarzać 22 proc. potrzebnej mu energii. Obie inwestycje warte 2,5 mld zł mają być gotowe za cztery lata.

Zarząd chce też połączenia trzech kopalń - Lubin, Polkowice-Sieroszowice i Rudna - w jedną. To pozwoli delegować pracowników do wydobycia rudy tam, gdzie są jej największe pokłady i gdzie jest to najbardziej opłacalne.

Związki nie chcą słyszeć o pomyśle konsolidacji, bo obawiają się utraty przywilejów. Co więcej, domagają się podwyżek dla załogi. Tymczasem już teraz średnia pensja w KGHM wynosi 7,9 tys. zł brutto.

Związkowcy czują się pewnie, bo do ich organizacji należy 15 tys. osób spośród 18-tys. załogi. 1 października ogłosili pogotowie strajkowe. Już szykują się do referendum i strajku. Nie ustąpili nawet po tak drastycznych spadkach akcji.

- Nasz protest to jedyne wyjście, by zmusić zarząd do odstąpienia od reorganizacji kopalni. Nasi ludzie są bardzo zdeterminowani i radykalnie nastawieni - mówi Józef Czyczerski, szef miedziowej \"Solidarności\".

- Kurs akcji zniżkuje z powodu działań tego zarządu - twierdzi Ryszard Zbrzyzny, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego oraz poseł SLD. - Gdy uda nam się zablokować pomysł reorganizacji kopalni, wszyscy nam podziękują.

Tymczasem specjaliści zgodnie mówią, że reorganizacja jest potrzebna Polskiej Miedzi.

Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH: - Na niski kurs akcji KGHM, obok innych czynników, wpływ mają też ogromne koszty produkcji.

Jeremi Mordasewicz, z PKPP Lewiatan, uważa, że KGHM może grozić podobny scenariusz jak stoczniom: - Doprowadzi do tego ogromny przerost zatrudnienia, zagrywki polityczne, wysokie koszty produkcji i brak jakiekolwiek woli związków zawodowych do zmian.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jastrzębskie Carbonarium się rozwija. Wkrótce otwarcie nowej części wystawy

Wystawa Carbonarium w Instytucie Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju rozrasta się. Na 5 lipca 2026 r. zaplanowano otwarcie nowej części ekspozycji, która skupia się przede wszystkim na ukazaniu zmian przestrzennych i demograficznych, które zaszły w mieście w okresie powojennym.

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.