KGHM: Śmiertelny wypadek w ZG Polkowice-Sieroszowice

fot: ARC

W środę w tej samej kopalni, na głębokości 850 m, wskutek obsunięcia się stropu rannych zostało dwóch górników

fot: ARC

46-letni górnik zginął w czwartek (30 sierpnia) w wyniku wypadku jaki miał miejsce w Zakładzie Górniczym Polkowice-Sieroszowice należącym do KGHM Polska Miedź - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe spółki. Do zdarzenia doszło ok. godz. 9.45 na oddziale G-30.

Wypadek miał miejsce w rejonie Polkowice-Zachodnie. Pomocnik samojezdnego wozu kotwiącego w trakcie przechodzenia pomiędzy ociosem a maszyną został przygnieciony skałami, które odspoiły się od ociosu. Natychmiastowej pomocy udzielili mu koledzy.

Na miejsce zjechał lekarz, niestety mimo szybko przeprowadzonej akcji reanimacyjnej poszkodowany zmarł. Górnik miał 46 lat, mieszkał w Polkowicach, w KGHM Polska Miedź SA pracował od 2007 roku.

Przyczyny i okoliczności wypadku zbada specjalna komisja oraz Okręgowy Urząd Górniczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego