KGHM: Śmiertelny wypadek w ZG Polkowice-Sieroszowice

fot: ARC

W środę w tej samej kopalni, na głębokości 850 m, wskutek obsunięcia się stropu rannych zostało dwóch górników

fot: ARC

46-letni górnik zginął w czwartek (30 sierpnia) w wyniku wypadku jaki miał miejsce w Zakładzie Górniczym Polkowice-Sieroszowice należącym do KGHM Polska Miedź - poinformowało portal górniczy nettg.pl biuro prasowe spółki. Do zdarzenia doszło ok. godz. 9.45 na oddziale G-30.

Wypadek miał miejsce w rejonie Polkowice-Zachodnie. Pomocnik samojezdnego wozu kotwiącego w trakcie przechodzenia pomiędzy ociosem a maszyną został przygnieciony skałami, które odspoiły się od ociosu. Natychmiastowej pomocy udzielili mu koledzy.

Na miejsce zjechał lekarz, niestety mimo szybko przeprowadzonej akcji reanimacyjnej poszkodowany zmarł. Górnik miał 46 lat, mieszkał w Polkowicach, w KGHM Polska Miedź SA pracował od 2007 roku.

Przyczyny i okoliczności wypadku zbada specjalna komisja oraz Okręgowy Urząd Górniczy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Siódma stacja wodorowa już działa. Nowy punkt powstał w Gdyni, w Katowicach też już jest

Orlen uruchomił swoją siódmą w Polsce ogólnodostępną stację tankowania wodoru. Obiekt przy ul. Wielkopolskiej 239 w Gdyni jest przeznaczony dla samochodów osobowych, autobusów i ciężarówek. Inwestycja stanowi kolejny etap rozbudowy krajowej infrastruktury wodorowej, która ma wspierać rozwój niskoemisyjnego transportu i realizację strategii wodorowej Grupy Orlen.

Górnicy: Transformacja energetyczna jest obecnie procesem niesprawiedliwym i niezaplanowanym

Przygotowanie przez Eneę i Bogdankę mapy drogowej transformacji oraz programu przekwalifikowania pracowników - to niektóre z rekomendacji zawartych w opublikowanym we wtorek raporcie Fundacji Instrat.

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Mija rok od zamknięcia estakady w Chorzowie. Czy wrócą tam samochody?

Dokładnie rok temu całkowicie wyłączono z użytku estakadę w Chorzowie. To była reakcja prezydenta miasta na ekspertyzę, która wskazywała, że może dojść do katastrofy. Zgodnie z ekspertyzą uzupełniającą można tam w ograniczonym zakresie przywrócić ruch. Ale czy to nastąpi? - W tej kwestii decyzja jeszcze nie zapadła. Dyskutujemy, czy będzie to w ogóle miało sens – stwierdził prezydent Chorzowa Szymon Michałek.