Kenia: Chcieli ropy, mają węgiel
Minister energetyki Kenii Kiraitu Murungi jest jednak dobrej myśli: – Za ostatnie dwanaście miesięcy podpisaliśmy czternaście umów z wyspecjalizowanymi europejskimi firmami specjalizującymi się w poszukiwaniu złóż ropy i gazu. Na tym nie koniec poszukiwań. Będą trwały nadal i wierzę, że w końcu natrafimy na to, na co natrafić chcemy – przekonywał podczas jednej z ostatnich konferencji poświęconych problemom paliwowym Afryki. Minister przyznał jednak, że odkrycie złóż węgla również zasługuje na uwagę.
Z trzydziestu pięciu odwiertów dokonanych na pograniczu prowincji Kitui oraz Mwingi, aż w dwudziestu pobrane próbki wykazały obecność wysokiej jakości węgla energetycznego. Dlatego też kenijski rząd wyasygnował dodatkowe środki na poszukiwanie dalszych zasobów węgla, tym razem w Karoo w rejonie wschodniego wybrzeża i innych miejscach w kraju.
Tymczasem w sąsiedniej Nigerii zaproponowano kilka inicjatyw zwiększenia wykorzystania węgla do produkcji energii elektrycznej, łącznie z rekultywacją rzeki Oji i rozbudową elektrowni Markurdi, jak też wstępnymi planami budowy dużej, nowej elektrowni węglowej w południowo-wschodniej części kraju.