KE: Unia bardziej solidarna i bezpieczna w energetyce

Bruksela chce więcej solidarności w dostawach energii i większego uniezależnienia się od Rosji, zaś polski rząd walczy o specjalne traktowanie naszej energetyki

Komisja Europejska przedstawiła wczoraj propozycje zmian w unijnej polityce energetycznej. Jeśli zaakceptują je rządy UE, to w ciągu kilku lat Unia stanie się dużo bardziej solidarna i energetycznie bezpieczna - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

Wśród propozycji Komisji znalazło się m.in. finansowanie z unijnego budżetu ważnych elementów sieci energetycznych (zwłaszcza w krajach Europy Środkowej, które w dużej części lub w całości polegają na dostawach z Rosji). Bruksela chce też, by UE zagwarantowała sobie dostęp do różnych źródeł energii. Jak podkreślał przewodniczący KE José Manuel Barroso, energetyczna zależność od Rosji musi się zmniejszyć: - Rosja chce mieć wielu klientów. To absolutnie naturalne, że i kraje europejskie chcą mieć wielu dostawców.

Komisja zgodziła się też z polskim postulatem, by zmienić przepisy głoszące, że cała Unia musi zareagować, jeśli odcięte zostanie 20 proc. dostaw gazu na co najmniej osiem tygodni.

Taki zapis oznacza, że odcięcie dostaw tylko dla jednego kraju Europy Środkowej nie uruchomi tej klauzuli. \"Ta liczba jest bardzo wysoka. Braki, które nie osiągną tego poziomu, mogą wymagać reakcji wspólnotowej\" - czytamy w dokumencie Komisji.

- Te zmiany są dla Polski korzystne i wszystko wskazuje na to, że będą mogły zostać przyjęte już w przyszłym roku - mówi \"Gazecie\" Mikołaj Dowgielewicz, szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej.

Jeszcze wcześniej (bo już w grudniu) przesądzą się losy Pakietu Energetyczno-Klimatycznego. On też jest pomysłem Komisji i też może mieć wpływ na ceny energii w Unii.

Pakiet ma spowodować, że do 2020 r. państwa UE o 20 proc. zmniejszą emisję dwutlenku węgla - i w ten sposób przyczynić się do walki z groźnymi zmianami klimatycznymi. Żeby ten cel zrealizować, Komisja proponuje, by już po 2013 r. europejskie firmy, w tym elektrownie, płaciły ze zezwolenia na emisję CO2 do atmosfery. Dziś dostają je za darmo.

Ale temu pomysłowi polski rząd się sprzeciwia. Ostrzega, że to wywoła podwyżki cen prądu w Polsce nawet o 90 proc. Powód? 94 proc. polskiego prądu powstaje ze spalania węgla, co oznacza, że elektrownie musiałyby kupować dużo pozwoleń (przenosząc koszt na odbiorców).

Aby zablokować wejście Pakietu, nasz rząd znalazł sojuszników w UE i zmontował tzw. mniejszość blokującą. Opór okazał się skuteczny: na ostatnim szczycie w Brukseli zdecydowano, że Pakiet musi być przyjęty jednomyślne. Czyli że Polska może go ostatecznie zawetować.

Rząd chcę zmian w Pakiecie: ceny uprawnień do emisji CO2 muszą być kontrolowane, a elektrownie, które stosują najnowsze technologie, nadal muszą mieć dostęp do darmowych zezwoleń. Między innymi o tym premier Donald Tusk rozmawiał wczoraj w Paryżu z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym.

Francja przewodniczy pracom UE i zależy jej na sukcesie, jakim byłoby przyjęcie Pakietu, a to oznacza, że Paryż musi nas przekonać.

Polski premier wychodził ze spotkania z Sarkozym zadowolony. Bo - jak zapewniał \"Gazetę\" jeden ze współpracowników premiera - dziś jest bliżej kompromisu.

Francja sygnalizuje gotowość przyjęcia naszych głównych propozycji. - Posunęliśmy negocjacje do przodu - zapewnia Dowgielewicz.

Sarkozy zgodził się, żeby w trakcie swojej wizyty w Polsce (6 grudnia) spotkać się ze Tuskiem i ośmioma innymi premierami państw Europy Środkowej. Razem mają uzgodnić zmiany Pakietu.

Polski rząd stara się połączyć sprawę Pakietu z propozycjami reform polityki energetycznej. - Możliwość korzystania z polskiego węgla zwiększa bezpieczeństwo energetyczne - tłumaczy Tusk.

Ale ten argument działa w obie strony. - Jeśli jest się za bezpieczeństwem i solidarnością energetyczną, to trzeba też być za ambitnym planem dotyczącym zmian klimatycznych - przypomniał wczoraj Barroso.

Paradoksalnie, Polacy zdają się nie podzielać twardego stanowiska polskiego rządu w sprawie Pakietu Energetyczno-Klimatycznego. Jak wynika z opublikowanego wczoraj sondażu przeprowadzonego na zlecenie Komisji Europejskiej, aż 60 proc. Polaków chce, żeby... elektrownie płaciły za uprawnienia do emisji CO2. Aż 71 proc. uważa, że ze zmianami klimatycznymi trzeba walczyć, nawet gdyby miało to być szkodliwe dla wzrostu gospodarczego. Ale tylko co piąty akceptuje podwyżkę ceny energii wyższą niż 20 proc.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka planuje emisję akcji, by pozyskać środki na zaspokojenie wierzycieli

Zarząd PKP Cargo chce wyemitować w ofercie publicznej od 75 mln do 89,57 mln akcji o nominalnej wartości 1 zł każda, co ma zapewnić środki na spłatę zobowiązań firmy - poinformowała we wtorek wieczorem spółka. O tym, czy plany zostaną przyjęte, ma zdecydować piątkowe nadzwyczajne walne zgromadzenie.

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Polska drugim w UE producentem truskawek

Polska, po Hiszpanii, jest największym producentem truskawek w UE. Należą one do ulubionych owoców Polaków, są też chętnie kupowane przez odbiorców zagranicznych. W latach 2016-2025 eksportowano od 45 - 70 proc. krajowej produkcji truskawek - poinformował PAP Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.