KE: mniej pozwoleń na emisję CO2?

fot: Krystian Krawczyk

Jedno pozwolenie odpowiada emisji jednej tony CO2. Obecnie przewidziana jest sprzedaż 3,5 mld pozwoleń w latach 2013-2015

fot: Krystian Krawczyk

Komisja Europejska rozpoczęła w środę 25 lipca konsultacje z krajami UE i PE ws. zmniejszenia liczby pozwoleń na emisję CO2 na rynku UE w latach 2013-15. Zaproponowała trzy opcje zmniejszenia, by podnieść niską cenę pozwoleń. KE ma nadzieję na pozytywne głosowanie już w październiku.

Komisja Europejska zaproponowała w środę "opóźnienie" sprzedaży części pozwoleń na emisję CO2, czyli zmniejszenie ich liczby na unijnym rynku w latach 2013-2015, by o tyle samo zwiększyć ją w kolejnych latach (do 2020 r.). Komisarz UE ds. klimatu Connie Hedegaard zapowiedziała jednocześnie "trwałe" środki, co może oznaczać usunięcie z rynku na stałe nadmiernej - zdaniem KE - liczby pozwoleń na rynku w okresie 2013-2020 r. Wszystko zależy od efektów rozpoczętych w środę konsultacji.

- Dzisiejsza propozycja KE toruje drogę do tego, by w UE sprzedawać mniej pozwoleń na emisję w pierwszych latach trzeciego okresu funkcjonowania unijnego rynku handlu emisjami (2013-2020) - stwierdził rzecznik Hedegaard, Isaac Valero-Ladron. Zastrzegł jednak, że to kraje UE i Parlament Europejski zadecydują w konsultacjach o poziomie propozycji, a dalsza "wola polityczna" przesądzi o trwałych środkach, w tym np. o bezpowrotnym usunięciu części pozwoleń.

KE poddała pod konsultacje trzy opcje do wyboru: zmniejszenie liczby pozwoleń w latach 2013-2015 o 1,2 mld, 900 mln lub 400 mln. Jedno pozwolenie odpowiada emisji jednej tony CO2. Obecnie przewidziana jest sprzedaż 3,5 mld pozwoleń w latach 2013-2015.

Po konsultacjach, w październiku, KE podda jedną z trzech opcji pod głosowanie komitetu ds. zmian klimatycznych złożonych z ekspertów z krajów UE, któremu przewodzi. Głosowanie w tym komitecie odbywa się większością głosów, więc Polska, która sprzeciwia się sztucznemu podnoszeniu cen pozwoleń na emisję CO2, może zostać przegłosowana. Pozwolenia na emisję będzie musiał kupować polski przemysł, a częściowo także polska energetyka.

Jednocześnie KE poddała w środę do akceptacji krajów UE i PE swoją interpretację przepisów dyrektywy o unijnym rynku handlu emisjami CO2 (ETS), która umożliwia zmniejszenie liczby pozwoleń w latach 2013-2015.

Pod koniec roku KE planuje raport o ETS, w ramach którego może zaproponować trwałe usunięcie części pozwoleń przeznaczonych do sprzedaży w latach 2013-2020. Hedegaard chce zmniejszyć liczbę pozwoleń na emisję CO2 na unijnym rynku, bo ich niska cena (ok. 7-8 euro za tonę CO2) nie zachęca do zielonych inwestycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.  

Będą nowe przepisy ułatwiające dostęp do rynku wodoru

Ministerstwo Energii przygotowuje nowy pakiet przepisów upraszczających dostęp do rynku wodoru - poinformował w czwartek wiceminister energii Piotr Masłowski. Podczas debaty na konferencji Energy Days w Katowicach Masłowski przyznał, że barier legislacyjnych na rynku wodoru "na chwilę obecną jest bardzo wiele".

Do połowy września zarejestrowano ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa

Zespoły CSIRT NASK, CSIRT GOV oraz CSIRT MON do połowy września zarejestrowały ponad 207 tys. incydentów cyberbezpieczeństwa - poinformował w czwartek Michał Strzelczyk z Ministerstwa Cyfryzacji (MC). Liczba ta wzrośnie w związku ze zwiększoną aktywnością oszustów w okresie wyprzedaży - dodał.

Kraków w jeden dzień bez bagażu: jak zaplanować zwiedzanie między pociągiem a samolotem

Jeśli masz w Krakowie tylko kilka godzin, na przykład między przyjazdem pociągu a wieczornym lotem, najwięcej czasu odzyskasz, pozbywając się bagażu na samym początku. Centrum Krakowa jest zwarte: z dworca Kraków Główny na Rynek Główny idzie się około 15 minut, a stamtąd na Wawel kolejne 10–15. To trasa, którą da się przejść pieszo, ale nie z walizką na kocich łbach i po schodach wzgórza wawelskiego.