Kazimierz-Juliusz: pole rezerwowe pójdzie w ruch

Kazimierz juliusz KK

fot: Krystian Krawczyk

Podziemny pożar wykryto na poziomie 301 m. Z rejonu bezpośrednio zagrożonego wycofano 12 górników

fot: Krystian Krawczyk

Przekonanie kierownictwa Katowickiego Holdingu Węglowego do wykonania odwiertów w polu rezerwowym w pobliżu kopalni Kazimierz-Juliusz to w opinii związkowców pierwszy ich z sukces  „w walce o przedłużenie żywotności sosnowieckiego zakładu, w którym kurczą się złoża węgla" – poinformował portal nettg.pl Grzegorz Podżorny, rzecznik prasowy śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Jednocześnie 1 lipca br. został uruchomiony program dobrowolnych odejść z kopalni.

 

- To było nieuchronne. W przyszłym roku poziom wydobycia będzie niższy, więc zatrudnienie też trzeba będzie zmniejszyć. Program dobrowolnych odejść pozwala złagodzić skutki społeczne cięć w zatrudnieniu w naszej kopalni. Mogą z niego skorzystać pracownicy, którzy kwalifikują się do pobierania zasiłku przedemerytalnego. Liczymy, że odwierty w polu rezerwowym zakończą się sukcesem i po zbadaniu oraz udostępnieniu nowych złóż, powstaną nowe miejsca pracy w naszej kopalni. Ale stanie się to nie wcześniej niż za kilka lat – mówi Grzegorz Sułkowski, przewodniczący Solidarności w kopalni Kazimierz-Juliusz.

 

Dzięki działaniom prowadzonym przez związkowców zarząd kopalni już złożył wniosek o koncesję na rozpoznanie pola rezerwowego oraz ogłosiła przetarg na wykonanie odwiertów. - Po pierwszych odwiertach można będzie ocenić rozmiary złoża i rozpocząć ewentualne rozmowy na temat jego udostępnienia do wydobycia. Z dokumentów wynika, że tam może być nawet 5 mln ton węgla - informuje Sułkowski.


Odwierty prowadzone będą od października. Związkowcy informują, że ich wykonanie pochłonie dużo niższe środki, niż szacował zarząd KHW. - Podejrzewamy, że zarząd chciał w ten sposób storpedować związkowy plan przedłużenia żywotności kopalni i przekonać, że jest on nieopłacalny. Z determinacją przekonywaliśmy kierujących holdingiem, że do rozpoznania pola wystarczy tylko 6 odwiertów, z których każdy kosztowałby mniej niż 600 tys. zł. Z tym problemem kopalnia sobie poradzi, bo tylko w pierwszym kwartale 2011 r. wypracowała zysk w wysokości 3 mln zł - mówi  Sułkowski.

 

O tym, że zarząd kopalni podjął decyzję o wykonaniu odwiertów w polu rezerwowym, kierownictwo KHW zostało poinformowane podczas spotkania z dyrekcją Kazimierza-Juliusza i stroną związkową w ubiegły poniedziałek. Zanim jednak do tego doszło, zarząd KHW raz jeszcze próbował przekonać ich do wariantu zakładającego ewentualną prywatyzację zakładu. - Po raz kolejny stanowczo odrzuciliśmy taką ewentualność. Argumentowaliśmy, że jakiekolwiek plany prywatyzacyjne są przedwczesne przed rozpoznaniem złoża pola rezerwowego. Obecnie nie ma żadnych podstaw do takich rozstrzygnięć. Zarząd skapitulował i zaufał dokumentom na temat niezbadanego dotąd pola rezerwowego - dodaje Sułkowski.

 

Jak informują związkowcy, marcu 2013 roku w kopalni Kazimierz-Juliusz skończy się ścianowy system wydobycia. Szacują, że wydobywanie trudnymi systemami podbierkowymi, będzie możliwe najwyżej do 2020 roku. To jest właśnie przyczyną stopniowego ograniczenia zatrudnienia. Nadzieję na przedłużenie żywotności kopalnie jest uruchomienia wydobycia z pola rezerwowego.

 

Kazimierz-Juliusz jest jedną z najmniejszych kopalń węgla kamiennego w Polsce i ostatnim fedrującym zakładem górniczym w Zagłębiu Dąbrowskim. Zatrudnia ok 1,2 tys. pracowników i wydobywa ok. 500 tys. ton wysokojakościowego węgla rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Złoża miedzi w Polsce: Nawet 165 mln ton surowca. Czy miedziowy boom napędzi polską gospodarkę?

Polska zajmuje szóste miejsce na świecie pod względem udokumentowanych zasobów miedzi. Pod względem produkcji plasujemy się jednak na bardziej odległej, trzynastej pozycji. Ta sytuacja może się jednak szybko zmienić. Kluczowa w tym surowcowym wyścigu będzie budowa jednej z największych kopalń miedzi w Europie – w rejonie Nowej Soli.

Inflacja może lekko przekroczyć 4 proc. pod koniec roku

Inflacja może nieznacznie przekroczyć 4 proc. pod koniec roku, natomiast wzrost gospodarczy w 2026 r. może wynieść 3,7 proc. - ocenili ekonomiści mBanku po poniedziałkowej publikacji GUS, która wskazała, że inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rdr., a wzrost PKB w II kwartale sięgnął 3,9 proc. rdr.

Inwestycje mocnym wsparciem gospodarki w II kwartale

Na wyraźne przyspieszenie inwestycji i poprawę w przemyśle oraz budownictwie - wskazali w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS ekonomiści ING. Podtrzymali jednocześnie prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc.

Wykryli nieprawidłowości wydatkowania środków publicznych na ponad 120 mld zł!

Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości na ponad 120 mld zł związane z dysponowaniem środkami publicznymi przez instytucje państwowe i pozarządowe - podało w poniedziałek Ministerstwo Finansów.