Kazimierz Grajcarek: WUG pod premiera!
- Nie może być tak, że prezes Wyższego Urzędu Górniczego podlega zastępcy dyrektora departamentu Ministerstwa Ochrony Środowiska. To nieporozumienie! Prezes WUG powinien podlegać bezpośrednio premierowi lub Marszałkowi Sejmu po to, żeby był niezależny – oburzał się Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” podczas czwartkowej debaty o bezpieczeństwie.
Zwracając się wprost do prezydenta Lecha Kaczyńskiego Grajcarek stwierdził, że najważniejszym problemem w naszym kraju jest to, że instytucje, które są zobowiązane bronić pracownika i przestrzegać bezpieczeństwa pracy przymykają oko na problemy.
- Ruguje się zakładowych społecznych inspektorów pracy i związki zawodowe z opracowywania wszystkich dokumentów związanych z bezpieczeństwem – twierdził.
Grajcarek postulował opracowanie jednoznacznego i jednakowego systemu zarządzania bezpieczeństwem pracy. Uważał, że podobnie należy rozwiązać problem systemu szkoleń.
- Co z tego, ze górnicy są w miarę dobrze szkoleni, skoro pracownicy w firm obcych, zatrudnianych przez kopalnie, nie są do pracy przygotowani. Jeśli jest zgoda właściciela, żeby takie firmy pracowały, to nigdy nie doczekamy się bezpiecznych warunków pracy - wskazywał.
Ostatnim z problemów wskazanych przez przewodniczącego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki był sposób prowadzenia śledztw i toku procesów sadowych dotyczących katastrof górniczych.
- Jeśli po katastrofach górniczych dochodzenie będą prowadziły prokuratury z tego regionu, w którym był wypadek, to procesy będą się wlokły przez lata, jak jest to w wypadku generała Papały - mówił.