Każda zaoszczędzona megawatogodzina gazu to strata Wladimira Putina

fot: Pixabay.com

Spadek sprzedaży gazu to przede wszystkim skutek niższego zapotrzebowania na to paliwo do celów grzewczych oraz redukcji popytu w odpowiedzi na wysokie ceny gazu na rynku

fot: Pixabay.com

- Zamrożenie cen gazu nie powinno nas zwalniać z oszczędzania tego surowca - powiedział analityk sektora energetycznego, redaktor naczelny BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik. Dodał, że potrzebne są różne mechanizmy zwiększające bezpieczeństwo gazowe całej Unii Europejskiej.

W piątek, 25 listopada, na stronach Sejmu pojawiła się informacja, że Rada Ministrów przesłała pod obrady projekt ustawy o szczególnej ochronie odbiorców paliw gazowych w 2023 r. w związku z sytuacją na rynku gazu; wcześniej dokument przyjęła Rada Ministrów. Celem przepisów jest utrzymanie w przyszłym roku ceny gazu na poziomie ok. 200 zł/MWh oraz zamrożenie wysokości stawek opłat dystrybucyjnych.

Według eksperta Instytutu Jagiellońskiego zamrożenie cen gazu jest reakcją na kryzys energetyczny spowodowany agresją Rosji na Ukrainę, podsycany przez Gazprom. Ocenił on jednak, że wsparcie to mogłoby być lepiej celowane, skierowane do najbardziej potrzebujących. Zaznaczył też, że biorąc pod uwagę przywrócenie 23-proc. VAT na paliwa, rząd bardzo słusznie wprowadził mechanizm rekompensaty VAT dla osób ogrzewających się gazem i mniej zarabiających (1500 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym oraz 2100 zł/os. w przypadku gospodarstwa jednoosobowego).

Jakóbik uważa, że zamrożenie cen gazu nie powinno zwalniać społeczeństwa z oszczędzania tego surowca. - Każda zaoszczędzona megawatogodzina gazu to strata Wladimira Putina, zysk w naszym portfelu i większe bezpieczeństwo dostaw - powiedział. - Zwłaszcza że - jak wyjaśnił - przed nami następny sezon grzewczy 2023/2024, w którym będziemy uzupełniać magazyny już bez udziału gazu rosyjskiego.

Pytany o to, czy spodziewa się podwyżek cen w przyszłym roku, Jakóbik, zaznaczył, że ceny gazu znajdują się pod wpływem Putina. - Od kilku tygodni ceny na giełdach spadają m.in dlatego, że magazyny w UE zostały już zapełnione, ale jedna awantura na wschodzie może wywrócić rynek do góry nogami - powiedział. Dlatego - jak podkreślił - należy wprowadzić różne mechanizmy zarówno na poziomie krajowym, jak i unijnym, które zwiększą bezpieczeństwo gazowe naszego regionu. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o wspólne zakupy błękitnego paliwa oraz ustalenie jego ceny maksymalnej.

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt zakłada, że ceną maksymalną zostaną objęci wszyscy odbiorcy, którzy obecnie korzystają z ochrony taryfowej, czyli gospodarstwa domowe, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe oraz inne podmioty, które produkują ciepło lokalnie dla gospodarstw domowych w spółdzielniach oraz podmioty, które świadczą kluczowe usługi dla społeczeństwa, czyli m.in. jednostki opieki zdrowotnej, pomocy społecznej, podmioty systemu oświaty i szkolnictwa wyższego, żłobki, kościoły czy organizacje pozarządowe.

Jednocześnie w projekcie zapisano, że osoby, które ogrzewają się gazem i spełniają kryterium dochodowe dodatku osłonowego (2100 zł dla jednoosobowego gospodarstwa domowego oraz 1500 zł/os. w przypadku gospodarstwa wieloosobowego) uzyskają dodatkowo zwrot VAT zapłaconego przy zakupie gazu. Zwrot VAT-u ma być dokonywany na podstawie faktury. Jak mówiła w piątek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa, ze zwrotu VAT zapłaconego przy zakupie gazu może skorzystać ok. 300 tys. gospodarstw domowych.

Poza tym w projektowanej ustawie zapisano, że w zamian za utrzymanie cen gazu dla odbiorców na poziomie ceny maksymalnej, przedsiębiorstwa energetyczne otrzymają rekompensaty. Według szacunków przedstawionych przez Annę Moskwę, koszt nowych rozwiązań gazowych to ok. 30 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi

Wysokie ceny paliw nie ograniczają popytu na inne towary oraz usługi - uważają ekonomiści banku PKO BP. Ich zdaniem, utrzymanie wysokiej konsumpcji jest możliwe dzięki wysokim oszczędnościom. 

Przewodniczący komitetu wierzycieli Zondacrypto: Do wtorku poszkodowani mogą zgłaszać wierzytelności

Do przyszłego wtorku poszkodowani w aferze giełdy Zondacrypto mogą zgłaszać swoje wierzytelności syndykowi operatora tej giełdy BB Trade Estonia - powiedział PAP Damian Przybyłowski, przewodniczący komitetu wierzycieli estońskiej spółki. Jak dodał, dotychczasowe zgłoszenia sięgają ok. 40 mln euro.

60 proc. pracujących Polaków co najmniej raz w roku usuwało domową awarię w czasie pracy

Sześciu na dziesięciu Polaków przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy zajmowało się usuwaniem awarii w swoim domu lub mieszkaniu w czasie przeznaczonym na pracę zawodową - wynika z badania UCE Research. 

Bogdanka ma aneks z Grupą Azoty Puławy dotyczący umowy sprzedaży węgla energetycznego

Bogdanka podpisała z Grupą Azoty Zakłady Azotowe Puławy aneks do wieloletniej umowy sprzedaży węgla energetycznego - poinformowały spółki w komunikatach.