Kazachsko-rosyjskie ekogroszki

Pakowany w 25-kilogramowe worki ekogroszek, komponowany z kazachsko-rosyjskich węgli, oferuje istniejąca od roku katowicka spółka „Ekopal”. Swoją ofertą wchodzi w popytową lukę, jakiej nie mogą w pełni zaspokoić krajowi wytwórcy paliw do nowoczesnej generacji kotłów węglowych.

Ci, którzy przed kilku laty zdecydowali się zastąpić przestarzałe piece na nowoczesne kotły węglowe, są dziś załamani. Zapowiadana wówczas obfitość wybranych gatunków paliw, zdatnych do spalania w tego typu urządzeniach, po latach okazała się mocno iluzoryczną.

– Wbrew pierwotnym obietnicom ze strony przedstawicieli Katowickiego Holdingu Węglowego – czyli firmy promującej czyste paliwa – że tyszanie mogą być spokojni o dostawy ich rynkowego hitu pn. ekoret, spółka ta nie rozciągnęła dostatecznie skutecznego parasola nad uczestnikami programu „Czyste Tychy – czysty zysk”. Górniczy przedsiębiorca po prostu zawiódł – ocenia Jan Drużyński, specjalista ds. techniczno-handlowych w tyskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej.

Tychy – przypomnijmy – były pierwszym spośród śląskich miast, które zdecydowało się na proekologiczny model ogrzewania w „obrzeżnych dzielnicach”. W ramach wdrażania programu – realizowanego w dwóch etapach, tj. w latach 2002–2004 i 2006–2007 – na nowy, przyjazny środowisku sposób ogrzewania, przystali przede wszystkim właściciele domków jednorodzinnych, ale też niemała grupa drobnych przedsiębiorców i rzemieślników. W obu etapach zainstalowano łącznie 2200 nowej generacji kotłów. Autorzy programu nie dyktowali komukolwiek wyboru paliwa.

Jednak w indywidualnych kalkulacjach wygrywał ekologiczny węgiel. Na kotły olejowe i gazowe zdecydowało się ledwie 6 proc. zainteresowanych. Dodajmy: wymianę przestarzałych na nowoczesne paleniska w 70 proc. finansował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz tyski Ratusz.

Dziś wspomniana spółka „Ekopal” buduje swoją biznesową pomyślność na wyrównywaniu dokuczliwego deficytu ekogroszków ofertą kazachsko-rosyjskiego węgla. Prezes Czesław Wnuk wzbrania się przed wyjawieniem właściwego importera.

– Nasza aktywność skupia się na kupowaniu od niego węgla ze Wschodu, a następnie – jego konfekcjonowaniu i dystrybucji. Od wiosny do końca tego roku skierujemy na rynek 5 tys. ton ekogroszku „ekopal”. Ale możliwości naszego zakładu konfekcjonowania w Mikołowie sięgają 70 tys. ton rocznie – informuje Czesław Wnuk.

Za tonę „ekopalu”, pakowanego w 25-kg worki trzeba zapłacić 695,40 zł. Tona ekoretu w takichże workach wychodzi 683,20 zł.

Jakość „ekopalu” poddało weryfikacji tyskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, będące operatorem programu „Czyste Tychy – czysty zysk”.

– Próbkę mikołowskiego ekogroszku sprawdziliśmy w naszej ciepłowni w Wilkowyjach. Ten test wypadł bardzo zachęcająco. Jednak w sytuacji, kiedy jesteśmy u progu sezonu grzewczego, a zatem próba nie przebiegała z zaangażowaniem pełnych mocy urządzeń, uznaliśmy, że jakiekolwiek referencje dla „ekopalu” byłyby przedwczesne. Dlatego też o ocenę rzeczywistych właściwości oferowanego przez katowicką spółkę ekogroszku zwróciliśmy się do laborantów Elektrowni „Łaziska”. Lada dzień spodziewamy się wyników – mówi Jan Drużyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.

Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów.