Katowicka spółka: to nie my psujemy powietrze

1765866981 badania

fot: MPGK

Katowicka spółka mówi: zrobiliśmy badania, to nie my za to odpowiadamy

fot: MPGK

Po protestach ze strony mieszkańców Siemianowic Śląskich, Czeladzi i Sosnowca katowickie MPGK przeprowadziło własne badania, te obalają tezę, że to zakład należący do MPGK, znajdujący się w Katowicach na styku granicy miasta z trzema sąsiadami jest odpowiedzialny za smród w okolicy.

- Badania emisji i imisji przeprowadzone na terenie Zakładu Odzysku i Unieszkodliwiania Odpadów MPGK Katowice oraz w jego otoczeniu jednoznacznie wskazują, że instalacja przy ul. Milowickiej nie jest źródłem uciążliwości zapachowych zgłaszanych przez mieszkańców okolicznych dzielnic – przekazuje katowickie przedsiębiorstwo.

Spółka zleciła przeprowadzenie dodatkowe badania emisji i imisji.

- MPGK od lat poddawane jest obowiązkowym regularnym, realizowanym co pół roku kontrolom emisji. Dotychczas żaden z przeprowadzonych pomiarów nie wykazał przekroczenia norm środowiskowych. Dodatkowe niezależne pomiary wykonane w 2024 i 2025 roku oraz niezapowiedziane badanie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska 11 grudnia 2024 także potwierdziły, że emisje z instalacji mieszczą się w obowiązujących standardach. Zgromadzone dane nie potwierdzają, aby zakład MPGK był źródłem zgłaszanych przez mieszkańców uciążliwości zapachowych - przekazuje spółka.

Badanie emisji, podobnie jak w przypadku badań obowiązkowych, polegało na pomiarze substancji bezpośrednio opuszczających instalację – w miejscach takich jak biofiltry, króćce pomiarowe czy punkty technologiczne. W ten sposób weryfikowano, czy zakład spełnia normy środowiskowe. Badanie imisji przeprowadzone poza terem zakładu sprawdza natomiast, jakie powietrze faktycznie wdychają ludzie - czyli jaki jest stan powietrza już po tym, jak rozprzestrzenią się w nim wszystkie okoliczne zanieczyszczenia. Razem z badaniem emisji daje to pełny obraz tego, jak instalacja wpływa na środowisko.

W Polsce prowadzenie badań odorowych wiąże się z licznymi ograniczeniami, między innymi niewielką liczbą akredytowanych laboratoriów oraz brakiem precyzyjnych krajowych regulacji dotyczących odorowości.

W pięciu punktach kontrolnych nie odnotowano żadnych przekroczeń ani uciążliwości zapachowych. Jedyny przypadek podwyższonego stężenia zanotowano w styczniu, gdy w dwóch punktach pomiarowych zarejestrowano wyższe wartości siarkowodoru – substancji charakterystycznej dla procesów beztlenowego rozkładu materii organicznej, m.in. w oczyszczalniach ścieków. Warunki meteorologiczne w tym czasie – w szczególności kierunek i układ wiatrów – nie wskazywały instalacji MPGK jako potencjalnego źródła. Zgromadzone dane sugerują, że zapach mógł pochodzić m.in. z terenów położonych powyżej zakładu.

Kto więc odpowiada za smród?

Katowickie przedsiębiorstwo w komunikacie przekazuje, że w bezpośrednim otoczeniu instalacji MPGK funkcjonuje szereg innych podmiotów oraz elementów infrastruktury technicznej, których charakter działalności może wiązać się z okresową emisją uciążliwych zapachów. Na terenie sąsiednich miast działają m.in. zakłady zajmujące się gospodarką odpadami i surowcami wtórnymi, instalacje przetwarzania i magazynowania materiałów pochodzenia organicznego, obiekty związane z gospodarką wodno-ściekową, a także infrastruktura przemysłowa i drogowa. Łączna obecność tego typu działalności w bezpośrednim sąsiedztwie stanowi istotny kontekst przy interpretacji wyników badań i ocen źródeł potencjalnych uciążliwości zapachowych.

Przypomnijmy, że trzy sąsiednie miasta chcą na własną rękę zlecić badania, by wskazać na winnego przykrego dla mieszkańców zapachu. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.