fot: Andrzej Bęben
Samorządowa spółka, czyli Koleje Śląskie będą chciały eksperymentować z uruchomieniem kursów np. na nieobsługiwanych połączeniach
fot: Andrzej Bęben
Zarząd województwa śląskiego nie zostanie odwołany - zdecydowali w poniedziałek 29 sierpnia radni sejmiku w tajnym głosowaniu. Głosowało 44 radnych, za odwołaniem było 18, przeciwko 26, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wniosek o odwołanie zarządu poddany został pod głosowanie, bo w trakcie przedostatniej XI sesji (30 czerwca) kierownictwo województwa nie uzyskało absolutorium z wykonania budżetu za 2010 rok.
„Za” absolutorium głosowało wtedy 24 radnych z koalicji PO, PSL i RAŚ, która łącznie dysponuje 27 głosami. Nikt nie był przeciw. 16 radnych wstrzymało się od głosu. Natomiast do przyjęcia absolutorium potrzebna była bezwzględna większość (w tym wypadku było to 25 głosów). Nikt nie był przeciw, 16 radnych wstrzymało się od głosu.
W poniedziałek przed przystąpieniem do głosowania Zbyszek Zaborowski z opozycyjnego SLD powiedział, że podczas poprzedniej sesji wstrzymali się od głosu z kilku powodów:
- Martwi opóźnienie w inwestycjach, takich jak modernizacja stadionu, który miał być otwarty w czerwcu tego roku, a obecnie podaje się datę 31 lipca 2012 roku...
Przewodniczący śląskiego SLD do listy, która - jego zdaniem - obciąża obecny zarząd, dorzucił także:
• kłopoty z uruchomieniem spółki Koleje Śląskie,
• ostatnie miejsce województwa w kraju pod względem wydatkowania środków europejskich,
• zawiązanie koalicji z Ruchem Autonomii Śląska, która - jak mówił - „na nowo rozbudziła debatę o przyszłości województwa śląskiego, kwestionując przynależność Ziemi Częstochowskiej i Żywiecczyzny”.
Odwołanie zarządu województwa wymagało poparcia 3/5 głosów radnych sejmiku. Głosowanie jednak pokazało, że na razie nic się nie zmieni. W tajnym głosowaniu udział wzięło 44 radnych:
• „za” odwołaniem było 18,
• „przeciwko” 26,
• nikt nie wstrzymał się od głosu.