Katowice: Z wicepremierem o sytuacji w KWK Krupiński

Wug krupinski1 bar

fot: Bartłomiej Szopa

Takiego wypadku nie było w polskim górnictwie od co najmniej 20 lat – stwierdził Waldemar Pawlak

fot: Bartłomiej Szopa

W siedzibie Wyższego Urzędu Górniczego, w sobotę 7 maja, wicepremier Waldemar Pawlak, prezes WUG Piotr Litwa i prezes JSW Jarosław Zagórowski zapoznali dziennikarzy z sytuacją w kopalni Krupiński, w której od 5 maja trwa akcja ratunkowa po podziemnym zapłonie metanu.

- Sytuacja jest bardzo nietypowa, gdyż przed tym wypadkiem nie było żadnych symptomów wskazujących na nadchodzące zagrożenie. Takiego wypadku nie było w polskim górnictwie od co najmniej 20 lat – stwierdził Waldemar Pawlak, który przed przybyciem do WUG odwiedził rannych górników w siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń. - Chciałbym bardzo podziękować wszystkim ratownikom i lekarzom, którzy zaopiekowali się poszkodowanymi. Widać w tym momencie, że szpital o takiej specjalizacji jest bardzo potrzebny - zaznaczył wicepremier. - Chciałbym podkreślić, że ratownicy z narażeniem własnego zdrowia i życia pospieszyli na ratunek górnikom. W pierwszym momencie, gdy dowiedziałem się że czterech górników jest uwięzionych pomyślałem, że będzie bardzo ciężko, a jak się okazało udało się ich uratować. Niestety – jak wiemy – jeden z ratowników zginął, a kolejny jest ciągle poszukiwany.

Prezes WUG naświetlił podczas spotkania szczegóły działań ratowników.

- Akcja jest ciągle prowadzona, jednak obecnie z rejonu zagrożenia wycofano zastępy ratowników, z uwagi na stężenie metanu, które przekracza 5 proc. W tej chwili prowadzone są działania, które mają poprawić atmosferę pod ziemią tak, by ratownicy mogli tam wrócić i kontynuować poszukiwania. Myślę, że nastąpi to w ciągu kilu godzin – mówił Piotr Litwa. - Dopiero jak będziemy mieli potwierdzenie, że stężenie metanu spadło akcja będzie normalnie prowadzona – dodał.

Poinformował też, że ratownicy spenetrowali ok. 150 metrów obszaru, z którego pozostało jeszcze ok. 500. Piotr Litwa podkreślił bardzo trudne warunki prowadzenia akcji: praktycznie zerową widoczność, oraz to, że załoga, która przystąpiła do gaszenia podziemnego pożaru zetknęła się właściwie ze „ścianą ognia”.

Prezes JSW Jarosław Zagórowski podczas briefingu wyraził ogromne podziękowania dla wszystkich służb, które przyczyniły się do sprawnego przeprowadzenia akcji pomocy poszkodowanym. Zapewnił też, że spółka zrobi wszystko co może by pomóc poszkodowanym oraz ich rodzinom.

Podczas sobotniego spotkania wicepremier Pawlak odniósł się także do kwestii prywatyzacji JSW, zapewniając, że udało się już wypracować porozumienie i że liczy na to, że kompromis ze stroną społeczną będzie w pewnym stopniu nawiązaniem do historycznych Porozumień Jastrzębskich.

- Chciałbym podziękować w tym miejscu prezesowi Zagórowskiemu za jego otwartość w tej kwestii - mówił Waldemar Pawlak. -  W moim przekonaniu sytuacja pokazuje, że podejście nastawione na porozumienie umożliwia prowadzenie takich procesów w sposób odpowiedzialny i konsekwentny – ocenił.

Przyznał też, że ma nadzieję na to, że premier Donald Tusk wyrazi zgodę na realizację planu wiceminister gospodarki Joanny Strzelec-Łobodzińskiej, która ubiega się o stanowisko prezesa zarządu Kompanii Węglowej.

- Będę występował do pana premiera z wnioskiem by wyraził na to zgodę – zapewnił Waldemar Pawlak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.