fot: Andrzej Bęben
Petycję związkowców przyjął Piotr Spyra, II wicewojewoda śląski
fot: Andrzej Bęben
Co najmniej 3,5 tysiąca związkowców - z trzech regionów: śląsko-dąbrowskiego, podbeskidzkiego i częstochowskiego - protestowało przeciwko polityce rządu, w środę 25 maja, pod gmachem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Ta manifestacja była jedną z 16 organizowanych przez Solidarność w miastach wojewódzkich.
W Katowicach tysiące ludzi, nie tylko związkowców, przez dwie godziny protestowało - przy gromkim akompaniamencie sygnałówek, petard i... muzyki rockowej z lat 80. - na Placu Sejmu Śląskiego, między gmachem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego i Uniwersytetu Śląskiego.
Dominik Kolorz przemawiając do manifestujących wyjaśniał, dlaczego Solidarność postanowiła zaprotestować.
- Nie może być tak, że będziecie nas mamić nieprawdą - mówił o rządzie szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. - Nie jesteście najważniejsi na świecie - grzmiał o politykach Kolorz.
Jego przemówienie przerywane było piosenkami rockowymi z lat osiemdziesiątych. „Czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie”, „Nie wierzę politykom” - śpiewał w cieniu gmachu Urzędu rockowy zespół.
Na Placu Sejmu Śląskiego powiewały, dominująco, flagi Solidarności, ZZ Kadra, Bumaru... Pojawił się nawet b. poseł KPN Adam Słomka pod szyldem Ruchu Obrony Bezrobotnych. Byli górnicy, hutnicy, służba zdrowia, nauczyciele, ... Nie brakowało plakatów z hasłami - dość ostrymi w treści - krytykującymi rząd. Grzmiały sygnałówki i wybuchały petardy. Trzeba powiedzieć, że przewodniczący Kolorz parę razy prosił, by nie używać „materiałów pirotechnicznych”. Odczytał też petycję skierowaną do premiera Donalda Tuska zaczynającą się od zdania „Wstańcie za biurek...”. W petycji Solidarność domaga się:
• podniesienia płacy minimalnej i uzależniania jej wysokości od wzrostu PKB,
• obniżenia akcyzy na paliwo,
• zwiększenia środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia,
• podniesienia progów dochodowych, od których zależy prawo do otrzymywania zasiłków socjalnych i rodzinnych.
Związek domaga się też od rządu polskiego, by w trakcie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej renegocjowano pakiet klimatyczno-energetyczny. Dominik Kolorz mówił, że jest on bardzo niekorzystny dla polskiej gospodarki, bo w efekcie jego wprowadzenia pracę w kraju może stracić nawet 300 tys. osób, z czego połowa w województwie śląskim.
Jako, że w środę 25 maja wszyscy wojewodowie pojechali do Warszawy, na naradę z premierem, to też petycję przyjął II wicewojewoda śląski Piotr Spyra. Obiecał, że dokument przekaże szefowi, a ten osobiście wręczy go premierowi Donaldowi Tuskowi.
W galerii: Manifestacja Solidarności przed gmachem Śląskiego Urzędu Woejwódzkiego. Katowice, 25 maja 2011 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl)