Katowice: podniebne spotkanie z legendami futbolu
fot: Bartłomiej Szopa
Zebrani piłkarze dzielili się swoimi wspomnieniami z lat świetności Górnika Zabrze
fot: Bartłomiej Szopa
Prawdziwe legendy śląskiej piłki nożnej – gwiazdy Górnika Zabrze, gościły w środę (18 maja) w Katowicach. W ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w Sky Barze, na najwyższym piętrze hotelu Qubus, odbyło się spotkanie, na którym wspominano lata świetności górniczego klubu, ale także rozmawiano o jego znaczeniu dla wizerunku górnictwa, jego przyszłości, a także o tym co może czekać polską piłkę w najbliższych latach.
Spotkanie rozpoczęła sentymentalna podróż w czasie. Emisja unikalnych nagrań z największych meczy Górnika poprzedziła wspomnienia, jakimi dzielili się ze zgromadzonymi kolejno: Włodzimierz Lubański, Stanisław Oślizło, Jan Banaś oraz Zygmunt Anczok – zawodnicy Górnika, którzy wiedli swój klub do zwycięstw, o jakich współczesne kluby w naszym kraju mogą co najwyżej pomarzyć.
Jak jednak zaznaczył Stanisław Oślizło: „To nie jedynie ta zebrana czwórka decydowała o sukcesach. W barwach Górnika grało wówczas wielu wspaniałych piłkarzy, którzy teraz w większości mieszkają zagranicą”.
Piłkarze nie kryli dumy, którą napawają ich triumfy z przeszłości. - Dawaliśmy Polakom radość, ze zwycięstw nad wielkimi zespołami – stwierdził Lubański. Wszyscy zebrani z uśmiechami wspominali legendarne zwycięstwo nad Manchesterem United w 1968 roku. - Graliśmy w bardzo specyficznych warunkach. Na Stadionie Śląskim był śnieg i zamieć, ale poniosła nas publiczność, która ten stadion wypełniała – wspominał Lubański.
Zaproszeni piłkarze zgodnie stwierdzili, że czasy dla piłki nożnej były wówczas zupełnie inne niż teraz. Inne były też pieniądze... - Byliśmy normalnymi pracownikami kopalń, dostawaliśmy normalne górnicze pensje, jednak podczas wielu spotkań z kolegami górnikami w cechowniach zawsze słyszeliśmy, że nikt nie ma nam za złe tego, że kopalnie nam płacą. Graliśmy przecież dla nich, dla tych wszystkich górników, którzy nieraz przekładali dniówki, brali urlopy, czy chorobowe żeby wspierać nas na meczach – mówił Stanisław Oślizło.
Znaczenie klubu dla polskiego górnictwa w tamtych czasach potwierdził, w drugiej - poświęconej na wypowiedzi osób związanych z branżą górniczą i około górniczą w regionie – części spotkania, prezes Wydawnictwa Górniczego Witold Pustułka. Na pytanie prowadzącego dyskusję Bartłomieja Perka, szefa marketingu Górnika Zabrze, czy to prawda, że po sukcesach Górnika rosło wydobycie w kopalniach, żartobliwie odpowiedział, że nie tylko kopalnie, ale huty i cały przemysł osiągał lepsze wyniki.
Końcowa część spotkania poświęcona była na prezentacje planów budowy nowego stadionu. Pokazano efektowną wizualizację projektu, którego budowa zająć ma około 20. miesięcy. - Chcemy pokazać, że Górnik Zabrze to nie tylko historia, ale i nowoczesna firma, stawiająca na nowoczesny sportowy marketing – podkreślił Perek.
Podsumowaniem całego wydarzenia mogą być słowa Włodzimierza Lubańskiego, który na koniec swojej wypowiedzi stwierdził, że „trzeba zrobić wszystko by Górnik istniał i dobrze grał”.
W galerii: Spotkanie z legendami Górnika Zabrze, Katowice 18 maja 2011 (zdjęcia Bartłomiej Szopa - nettg.pl)